Krajowy Rejestr Długów (KRD) kreuje obraz typowego dłużnika w Polsce. Z przedstawionego w maju 2021 roku raportu „Zadłużenie Polaków” wynika, że średnio kredytobiorca ma do spłaty 25 tys. zł. W przypadku rekordzistów są to kwoty wyrażane w milionach złotych.

Kim jest typowy polski dłużnik?

Z podsumowania sformułowanego na podstawie badania "Zadłużenie Polaków", jakie zostało przeprowadzone na zlecenie KRD przez IMAS International w listopadzie 2020 roku wynika, jakie zaległości płatnicze mają Polacy. Można na tej podstawie wysnuć wnioski, kim jest typowy polski dłużnik.

Okazuje się, że jest to mężczyzna, który mieszka w mieście i jest w średnim wieku. Ma około 24,7 tys. zł niespłaconych zobowiązań. Najczęściej długi te wynikają z nieuregulowanych rachunków za:

  • telefon,
  • internet i telewizję,
  • czynsz,
  • prąd,
  • wodę

Ponadto problemem jest spłata rat kredytów gotówkowych oraz kwot pożyczonych od członków rodziny. Osoby w średnim wieku chętnie zaciągają kredyty na mieszkanie i samochody czy pożyczki, które przeznaczają na zakup materiałów szkolnych i sprzętów, jakie są im niezbędne do życia lub po prostu chcą je mieć.

Najwięcej dłużników mieszka w województwie mazowieckim. Mieszkańcy Mazowsza mają łącznie do oddania 4,6 mld zł. Na drugim miejscu uplasowały się takie osoby ze Śląska, z kwotą zadłużenia rzędu 4,4 mld zł, a na trzecim - z Dolnego Śląska, z obciążeniami wynoszącymi 3 mld zł.

Grupy wiekowe dłużników

Zaległości płatnicze osób pomiędzy 36. a 59. rokiem życia łącznie wynoszą 32,6 mld zł. Jeśli jednak patrzeć pod kątem wieku dłużników, to większe zadłużenie charakteryzuje osoby  mające od 36 do 49 lat, niż te w wieku pomiędzy 50 a 59 lat. Młodsi dłużnicy, mający od 36 do 49 lat, muszą oddać wierzycielom 21 mld zł, a ich średnie zadłużenie wynosi 24 tys. zł. Liczba dłużników w tym wieku to 881 tys. osób. Osoby po 50. roku życia mają stabilniejszą sytuację finansową i w dużej mierze spłacone kredyty. Niejednokrotnie wspierają oni materialnie swoje dorosłe dzieci, nawet pomagają im regulować zobowiązania. Mają oni do oddania łącznie 11,6 mld zł, a dłużników w tej grupie wiekowej jest 437 tys. Średnia zaległość jest wyższa niż w przypadku młodszej grupy, bo wynosi ona 26,5 tys. zł.

Jeszcze trzy lata temu zaległości osób pomiędzy 36. a 59. rokiem życia osiągnęły 28,7 mld zł, a średnie zadłużenie - 21 tys. zł. KRD miało w swoich bazach wpisanych 1,37 mln dłużników. Dziś, choć ich liczba zmalała do 1,32 mln dłużników, to długi takich osób wciąż rosną.

Co trzeci dłużnik nie radzi sobie z zaległościami finansowymi

Około 30 proc. osób, które mają zobowiązania, przyznaje się, że nie radzi sobie z ich spłatą, a większość, bo ponad 60 proc., czuje się tym faktem przytłoczonych. Problemy te pojawiają się w odpowiedzi na utratę pracy czy innego, głównego źródła zarobkowania. W ostatnim czasie na finanse Polaków mocno wpłynęła pandemia.

Dłuższy okres absencji spowodowany zachorowaniem na COVID-19 nie jest aż takim kłopotem natury finansowej dla pracowników, jak dla przedsiębiorców. Osoby prowadzące własną działalność gospodarczą przy przedłużającej się chorobie po prostu nie zarabiają. Musi się to odbić negatywnie na ich finansach.

Podczas pandemii pojawiły się problemy z płatnościami od kontrahentów czy konieczność zawieszenia działalności gospodarczej w związku z lockdownem.

Dla wszystkich dłużników, którzy źle radzą sobie z perspektywą powiększających się w przyszłości długów, przeznaczone są różne mechanizmy radzenia sobie z nimi. Mogą oni zawrzeć ugodę z wierzycielami, przystąpić do negocjacji i rozłożyć spłatę zaległości na mniejsze raty miesięczne. Pomóc może im również konsolidacja kredytów, w zależności od tego, jakie długi chcą połączyć i czy stały się one już wymagalne.