Sprawa stowarzyszenia Helper. "Agent Tomek" wśród oskarżonych

Środa, 29 grudnia 2021 (10:09)
Aktualizacja: Środa, 29 grudnia 2021 (11:03)

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do sądu akt oskarżenia dotyczący nieprawidłowości w działalności stowarzyszenia Helper. Zarzutami, które związane są z wyłudzeniem od samorządów z województwa warmińsko-mazurskiego wielomilionowych dotacji, objęto 42 osoby, m.in. byłego posła PiS i agenta CBA Tomasza K., znanego jako "agent Tomek".

O skierowaniu do sądu w Olsztynie aktu oskarżenia dotyczącego stowarzyszenia "Helper" poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń.

Aktem oskarżenia zostały objęte 42 osoby - zarówno te działające w "Helperze", jak i samorządowcy, na terenie których stowarzyszenie prowadziło działalność (tu jest m.in. prezydent Olsztyna, burmistrz Reszla i wójt Jedwabnego). Oskarżonym jest także były wojewoda warmińsko-mazurski i była dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Głównymi oskarżonymi jest małżeństwo K. - Tomasz (znany jako "agent Tomek") i jego żona Katarzyna K. oraz współpracujący z nimi w "Helperze": Marzena H., Jacek H., Arkadiusz Sz., Henryk Cz. Tym osobom zarzucono wyłudzenie od 4 samorządów z terenu województwa warmińsko - mazurskiego ponad 71 mln zł dotacji na organizację i funkcjonowanie domów samopomocy i przywłaszczenie części dotacji w wysokości powyżej 34 mln zł.

Postępowanie dotyczyło nieprawidłowości w latach 2010-2017, związanych z powstaniem Stowarzyszenia Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego "Helper" oraz uzyskaniem i wykorzystaniem przez nie dotacji celowych na finansowanie zadań publicznych udzielonych przez gminy w Purdzie, Jedwabnie, Reszlu i Olsztynie. Jak ustalono, środki publiczne otrzymywane przez stowarzyszenie jedynie w części przeznaczane były na funkcjonowanie środowiskowych domów samopomocy. Pod pozorem realizacji zadania publicznego z zakresu pomocy społecznej blisko połowa kwoty udzielonej dotacji wykorzystana została przez członków grupy organizującej proceder na zaspokojenie własnych potrzeb - poinformował prokurator Sawoń.

Za dotacje kupowano m.in. kosmetyki i odzież znanych marek

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku przyznał, że wśród wydatków opłaconych ze środków z dotacji znalazły się koszty stałej obsługi prawnej renomowanej kancelarii radców prawnych, koszty zakupu artykułów ekskluzywnych, m.in. kosmetyków i odzieży znanych, światowych marek, czy artykułów wyposażenia domu, koszty wynajmu i użytkowania luksusowych samochodów, spłaty zobowiązań wynikających z zakupu, przebudowy i adaptacji prywatnych nieruchomości.

Ponadto, środki publiczne wykorzystano na pokrycie znacznie zawyżonych i nie znajdujących uzasadnienia wynagrodzeń kadry kierowniczej środowiskowych domów samopomocy, którą tworzyli członkowie zarządu Stowarzyszenia "Helper" - poinformował prokurator Sawoń.

Zarzuty w związku z kierowaniem zorganizowaną grupą przestępczą

Osobom kierującym "Helperem" - jest ich sześć, w tym małżeństwo K. - zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W ocenie prokuratury założyła ją i kierowała nią Katarzyna K.

Osoby te usłyszały zarzuty posłużenia się 25 podrobionymi dokumentami przy rejestracji stowarzyszenia "Helper" w Krajowym Rejestrze Sądowym, a także nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań i do wystawiania fałszywych faktur. Osobom działającym, wedle ustaleń postępowania w zorganizowanej grupie przestępczej, zarzucono również pranie brudnych pieniędzy polegające na finansowaniu zakupu nieruchomości ze środków pochodzących z przestępstw i dalszym przenoszeniu własności tych nieruchomości. Członkom grupy przestępczej zarzucono także popełnienie oszustw na szkodę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poprzez wyłudzenie dofinansowania w wysokości ponad 760 tys. zł z projektu wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa wybuchu pieca w Środowiskowym Domu Samopomocy w Olsztynie - wyliczył prokurator Sawoń.

Dodatkowo kierownictwo "Helpera" zostało oskarżone o usiłowanie oszustwa w kwocie ponad 1 mln zł i dokonanie oszustwa w kwocie 150 tys. zł na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych poprzez zawieranie z dwoma osobami pozornych umów o pracę w środowiskowych domach samopomocy oraz w spółkach z o.o. i wyłudzanie w ten sposób świadczeń z tytułu niezdolności do pracy. Nadto, oskarżonym zarzucono wystawianie nierzetelnych faktur w związku z funkcjonowaniem stowarzyszenia "Helper" oraz spółek z o.o., co doprowadziło do uszczuplenia podatku VAT w kwocie ponad 1 milion złotych i zaniżenie podatku CIT 8 o 150 tys. zł oraz prowadzenie nierzetelnych ksiąg rachunkowych - dodał prokurator Sawoń.

Ucierpiały też samorządy

Sprawa nierzetelnej działalności "Helpera" uderzyła także w samorządowców, na terenie których to stowarzyszenie prowadziło swoje domy pomocy. Samorządowcom tym śledczy zarzucili niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień związanych z nieprawidłowym przydziałem dotacji i zaniechaniami w kontrolowaniu wydatkowania środków publicznych przez stowarzyszenie "Helper".

W wątku obejmującym badanie procedur dotyczących przyznawania i kontrolowania wydawania środków publicznych aktem oskarżenia objęto dziesięciu urzędników gminnych oraz z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego - poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku i dodał, że wśród tych oskarżonych są urzędujący prezydent Olsztyna, burmistrz Reszla i wójt Jedwabnego oraz były wojewoda (2010 - 2015) i była dyrektor (2010 - 2016) Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Prokuratura zarzuca im, że przyznawali kolejne dotacje, pomimo niezakończenia i braku prawidłowego rozliczenia środków przyznanych na wcześniejsze prace. Co więcej, nawet już po wszczęciu w czerwcu 2015 r. postępowania w prokuraturze i po zabezpieczeniu przez policję dokumentów, oskarżeni urzędnicy, nie przeprowadzili rzeczywistej kontroli i na koniec 2015 r przekazali środki w wysokości ponad 4 mln zł na funkcjonowanie ośrodka w Olsztynie, ponad 3,5 mln z na ośrodek w Reszlu i ponad 1 mln zł na ośrodek w Marcinkowie (gm. Purda) - podał prokurator Sawoń.

Podczas śledztwa Prokuratura Regionalna w Białymstoku zabezpieczyła nieruchomości podejrzanych o łącznej wartości ponad 17 mln zł. Wartość jednej z nieruchomości w Olsztynie będących własnością Tomasza K. wynosi 6,5 miliona złotych. Zaś domu zajmowanego przez małżonków Katarzynę i Tomasz K. wynosi 1,7 miliona złotych. Prokurator zabezpieczył też nieruchomość należącą do małżonków Marzeny i Jacka H. o wartości 1,6 miliona złotych - wyliczył prokurator Sawoń.

W śledztwie przesłuchano 700 osób. Akt oskarżenia liczy 2167 stron. 42 oskarżonym zarzucono 146 przestępstw. Materiał został zgromadzony w 378 tomach akt, 100 segregatorach załączników i 560 teczkach z dokumentacją.

Na wcześniejszych etapach postępowania skierowano 13 wniosków o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy i 13 wniosków o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Głównym oskarżonym, działającym w zorganizowanej grupie przestępczej, grożą łączne kary pozbawienia wolności do 15 lat.

"Agent Tomek" pod lupą

W listopadzie 2019 roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła "agentowi Tomkowi" sześć zarzutów. Dotyczyły one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami mienia w łącznej kwocie około 10 mln zł oraz oszustwa w związku z nienależnym przyznaniem dotacji w kwocie ponad 39 mln zł, a także przestępstwa prania pieniędzy w kwocie 2 mln zł.

W lutym 2020 roku został zatrzymany przez CBA w związku z nieprawidłowościami z działalnością stowarzyszenia Helper. W marcu wyszedł na wolność po tym, jak jego rodzina wpłaciła pół miliona zł poręczenia majątkowego.

W czerwcu 2021 roku Tomasz K. usłyszał także zarzuty tworzenia fałszywych dowodów, składania fałszywych zeznań oraz fałszywego oskarżania w śledztwie ws. willi w Kazimierzu Dolnym, która zdaniem CBA miała należeć do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Adam Zygiel

RMF24-PAP