Specjalna komisja ustala przyczyny wypadku samolotu PZL M-20 Mewa na lotnisku w Gdańsku

Poniedziałek, 8 marca 2010 (14:11)

Samolot patrolowy Morskiego Oddziału Straży Granicznej lądował bez podwozia na lotnisku w Gdańsku-Rębiechowie. Nikomu z czteroosobowej załogi nic się nie stało.

Niewielki samolot patrolowy wykonywał rutynowy lot na polską strefą Morza Bałtyckiego. Kiedy powracał do swojej bazy na lotnisku w Gdańsku- Rębiechowie, podczas lądowania nie otworzyło się podwozie.

Według rzecznika straży komandora Grzegorza Goryńskiego pilot nie wiedział, że ląduje bez wysuniętych kół. Samolot sunął po pasie „brzuchem”.

Lotniskowa straż pożarna dojechała w pobliże samolotu po kilku minutach, ale jej interwencja nie była potrzebna. Lotnisko na czas usuwania samolotu z pasa zamknięto. Samoloty lecące z Monachium i Frankfurtu przekierowano do Warszawy. Kilka lotów z lotniska wstrzymano.

Pas startowy dopuszczono do użytku tuż przed godz. 14 – poinformował reportera RMF FM prezes Portu Lotniczego Gdańsk- Rębiechowo Włodzimierz Machczyński.

Zobacz film z hangaru, w którym stoi uszkodzony samolot. Autor Dariusz Proniewicz

Specjalna komisja ustala przyczyny wypadku samolotu na lotnisku w Gdańsku

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska