Dziś zaczęła działać Służba Ochrony Państwa - nowa formacja, która powstała w miejsce Biura Ochrony Rządu. Nowa służba zyskała m.in. uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze. W określonych okolicznościach będzie mogła korzystać z tajnej współpracy np. dziennikarzy.

Dziś zaczęła działać Służba Ochrony Państwa - nowa formacja, która powstała w miejsce Biura Ochrony Rządu. Nowa służba zyskała m.in. uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze. W określonych okolicznościach będzie mogła korzystać z tajnej współpracy np. dziennikarzy.
Zdj. ilustracyjne /Radek Pietruszka /PAP

1 lutego weszła w życie ustawa, która powołuje Służbę Ochrony Państwa. Projekt ustawy w tej sprawie MSWiA przedstawiło w maju 2017 roku, parlament uchwalił ją w grudniu, a prezydent podpisał w styczniu. 

Pierwotnie w projekcie założono, że nowa służba będzie nosić nazwę Państwowa Służba Ochrony, w toku prac parlamentarnych zmieniono nazwę na Służba Ochrony Państwa.

W stosunku do zadań realizowanych przez BOR, rozwiązania przyjęte w ustawie o Służbie Ochrony Państwa rozszerzają krąg obiektów, które znajdą się pod ochroną nowej formacji. Na podstawie przepisów ustawy o SOP ochronie będą podlegały nie tylko obiekty służące Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów, ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, ale także wskazane w decyzji ministra właściwego do spraw wewnętrznych inne obiekty państwowe.

Obiekty służące Ministrowi Obrony Narodowej oraz Ministrowi Sprawiedliwości ochraniać będą - podobnie jak ma to miejsce obecnie - odpowiednio żołnierze Żandarmerii Wojskowej oraz funkcjonariusze Służby Więziennej.

Zadania SOP nie będą ograniczały się do działań ochronnych VIP-ów i najważniejszych obiektów.

Nowa służba ma też zadania, polegające na rozpoznawaniu i zapobieganiu przestępstwom m.in. przeciwko Polsce, życiu lub zdrowiu, bezpieczeństwu powszechnemu, bezpieczeństwu w komunikacji, porządkowi publicznemu, zamachom i czynnej napaści, skierowanym przeciwko ochranianym osobom oraz bezpieczeństwu ochranianych obiektów.

Funkcjonariusze będą mogli także przeprowadzać czynności operacyjno-rozpoznawcze w celu pozyskiwania informacji o zagrożeniach dotyczących chronionych osób i obiektów, a także rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw im zagrażających. Do tego celu uzyskają możliwość prowadzenia kontroli operacyjnej; podsłuchu, podsłuchu rozmów telefonicznych, kontroli korespondencji, również elektronicznej, dostępu do elektronicznych nośników danych i kontroli zawartości przesyłek.

Kontrola operacyjna nie będzie mogła trwać dłużej niż 12 miesięcy; na pisemny wniosek komendanta SOP, po uzyskaniu zgody Prokuratora Generalnego będzie ją mógł zarządzić sąd. Nowe uprawniania - według MSWiA - mają uniezależnić formację od informacji uzyskiwanych z innych służb, a co za tym idzie poprawić szybkość i efektywność działań. Szef MSWiA ma przedstawiać corocznie Sejmowi i Senatowi informację dotyczącą kontroli operacyjnej.

Komendant SOP "jeżeli jest to uzasadnione względami bezpieczeństwa ochranianych osób lub obiektów" będzie miał też możliwość korzystania z tajnej współpracy m.in. redaktorów naczelnych, dziennikarzy i osób prowadzących działalność wydawniczą. Współpraca ta będzie możliwa po uzyskaniu zgody szefa MSWiA.

Według nowych przepisów, komendantem SOP z dniem wejścia w życie przepisów staje się dotychczasowy szef BOR. Ustawa stanowi także, że wszyscy funkcjonariusze i pracownicy pracujący w BOR w dniu wejścia w życie ustawy staną się odpowiednio funkcjonariuszami i pracownikami SOP na tych samych zasadach, co dotychczas. Następnie w ciągu dwóch miesięcy od wejścia w życie ustawy komendant przedstawi wszystkim pisemne propozycje określające nowe warunki pełnienia służby, pracy lub warunki płacy.

Jeżeli funkcjonariusz albo pracownik SOP w terminie dwóch miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy nie otrzyma takiej propozycji to w ciągu następnych trzech miesięcy jego stosunek pracy wygaśnie. Podobnie będzie, jeśli przedstawiona propozycja nie spotka się z akceptacją funkcjonariusz lub pracownika.

Komendant nowej służby otrzyma status centralnego organu administracji rządowej, co ma przyspieszyć i usprawnić proces decyzyjny. Komendant określi zakres ochrony, jakim należy objąć określoną osobę. Do tej pory odpowiedzialny był za to minister spraw wewnętrznych i administracji. Natomiast o tym, kto będzie chroniony, poza przypadkami wskazanymi wprost w ustawie, jak dotychczas będzie decydował minister właściwy do spraw wewnętrznych.

Powołanie nowej służby nie oznacza natychmiastowej wymiany legitymacji służbowych, czy oznakowania pojazdów. Dokumenty wydane pracownikom BOR przed wejściem w życie ustawy oraz oznakowanie pojazdów zachowają ważność jeszcze przez rok.

Docelowo - po roku 2022 - w SOP ma służyć 3 tys. funkcjonariuszy (obecnie w BOR jest ok. 2 tys. osób).

Kandydaci ubiegający się o przyjęcie do SOP zostaną poddani m.in. badaniom wariografem, czyli wykrywaczem kłamstw. Podobne rozwiązanie stosowane jest teraz w trakcie naboru m.in. do Straży Granicznej. Przepisy pozwolą też, aby do służby w SOP można było kierować funkcjonariuszy innych formacji mundurowych m.in. Policji, SG czy Państwowej Straży Pożarnej.

Zmieni się także sposób ustalania uposażeń funkcjonariuszy SOP na bardziej motywacyjny. Będą oni otrzymywać dodatek specjalny.

Ustawa wprowadza obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez wszystkich funkcjonariuszy, co według autorów ustawy ma zapewnić transparentność formacji.

(az)