Śląskie: Głupi żart nastolatków mógł skończyć się katastrofą kolejową

Wtorek, 4 lipca 2017 (17:33)

Wakacyjny głupi żart zakończył się bardzo poważnymi konsekwencjami. Dwóch nastolatków z Poraja pod Częstochową usłyszało zarzut spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym na głównej trasie kolejowej w woj. śląskim. Obaj staną za to przed sądem rodzinnym.

15- i 16-latek dwa razy w czasie ostatniego weekendu zablokowali ruch pociągów w Poraju. Zaczęło się od ustawienia na torach blokady z betonowych płyt i znaku kolejowego. Blokada była w rejonie niestrzeżonego przejazdu kolejowego i zmusiła do nagłego zatrzymania składu maszynistę pociągu, w którym jechało ponad 100 osób. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale utrudnienia na szlaku trwały kilka godzin.

Następnego dnia w tym samym miejscu ustawiono kolejna blokadę, tym razem z kamieni. Najechał na nią pociąg Intercity.

Policja szybko ustaliła, że obie blokady ustawiło dwóch nastolatków z Poraja. Obaj tłumaczyli potem, że miał to być żart. Teraz czeka ich sąd rodzinny. Ponieważ doszło też m.in. do uszkodzenia lokomotywy, kolej może domagać się od ich rodziców zwrotu kosztów.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(mn)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Marcin Buczek