Skandaliczne słowa Putina o Polsce. Politycy: Trzeba zachować spokój

Niedziela, 29 grudnia 2019 (13:06)

„Najlepszą odpowiedzią na kłamstwa Władimira Putina dotyczące Polski jest spokój” - tak zgodnie politycy wszystkich głównych partii zalecają reagować na to, co mówi rosyjski prezydent.

Przypomnijmy, że Władimir Putin stwierdził, że Polska bratała się hitlerowcami i współodpowiada za wybuch II wojny światowej.

Jak mówią zgodnie politycy wszystkich partii, celem Putina jest wywołanie międzynarodowej dyskusji. Ja myślę, że on chce wywołać dyskusję międzynarodową, bo wtedy uwiarygadnia te bzdury, które wygaduje, więc myślę, że najlepszą reakcją na to będzie spokój - mówi Artur Dziambor z Konfederacji.

Podobne stanowisko zajmują Platforma Obywatelska i PSL. W tej sprawie należy zachować się odpowiedzialnie. Mniej słów polityków - mniej błędów - twierdzi Urszula Pasławska z PSL-u.

Wiceszefowa ludowców dodaje, że na słowa, mógłby zareagować prezydent Andrzej Duda, ale jego rzecznik odpowiada, że nie ma na to szans. Z całą pewnością stronie rosyjskiej zależałoby na tym, żeby do tych słów, które padły z ust prezydenta Władimira Putina, odnosiły się polskie władze, najlepiej na poziomie prezydenta. Takiej reakcji nie będzie - powiedział Błażej Spychalski.

Putin o pakcie Ribbentrop-Mołotow

W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił przy tym wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 roku Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki. Łajdak, antysemicka świnia, inaczej powiedzieć się nie da. W pełni solidaryzował się on (Lipski) z Hitlerem w jego antysemickim nastawieniu i, co więcej, obiecywał wystawić mu w Warszawie pomnik za niegodziwości wobec narodu żydowskiego - mówił w ubiegłym tygodniu Putin, uczestnicząc w posiedzeniu kolegium kierowniczego resortu obrony Rosji.

PRZECZYTAJ: "Oskarżenia Putina wobec Polski są nieprzyzwoite"

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Berenda

Arkadiusz Grochot