Senat za zmianami w regulaminie. Dla opozycji to tłumienie wolności

Piątek, 27 lipca 2018 (12:56)
Aktualizacja: Piątek, 27 lipca 2018 (15:16)

Nowy regulamin Senatu da marszałkowi prawo do karania senatorów w oparciu o niejasne kryteria - uważa PO. Zdaniem PiS zmiany są konieczne, a jeśli senatorowie będą postępowali jak dotychczas, to nowe przepisy pozostaną martwe. Senatorowie obu klubów złożyli poprawki do projektu uchwały. Projekt z poprawkami został przyjęty. Za przyjęciem zmian w regulaminie opowiedziało się 57 senatorów, 28 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu.

Projekt zmian w regulaminie Senatu przewiduje m.in. poszerzenie katalogu zachowań, za które marszałek Senatu może ukarać senatorów obniżeniem uposażenia bądź diety, albo utratą prawa do otrzymywania diety.

Oprócz zachowań "uniemożliwiających, poprzez rażące naruszanie przepisów odpowiednich regulaminów, pracę Senatu lub jego organów" oraz przypadków naruszania swoim zachowaniem powagi Senatu "na jego posiedzeniu lub posiedzeniu jego organu", pociągnięciu do odpowiedzialności podlegać mają również zachowania senatorów naruszające "w rażący sposób spokój lub porządek na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu lub Kancelarii Senatu".

Co to oznacza? Do dziś karę mógł dostać senator który krzyczał na sali. Teraz karane będą także zachowania na terenach dookoła parlamentu.

Zmiana ta idzie w ślad za czerwcową nowelizacją ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która wprowadziła naruszenie w rażący sposób spokoju lub porządku na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu lub Kancelarii Senatu jako nową przesłankę ukarania parlamentarzysty.

Pewnie senatorom wielu kadencji nie przyszło nigdy do głowy, że zamiast wprowadzać przez biuro przepustek osoby, które chciały odwiedzić parlament, można im zafundować wycieczkę w bagażniku swojego samochodu - argumentował konieczność wprowadzenia zmian senator PiS Krzysztof Słoń.

Krzysztof Słoń (PiS) zapewnił, że nowe przepisy regulaminu nie zmniejszają praw senatorów, a procedury odwoławcze od decyzji o ukaraniu nie zmieniają się - senator niezadowolony z decyzji marszałka Senatu będzie mógł odwołać się do prezydium Senatu, które zasięgnie opinii komisji regulaminowej. Życzę wszystkim koleżankom i kolegom tego, żebyśmy postępowali tak, jak do tej pory, a przepisy wprowadzone do regulaminu pozostaną martwe - podkreślił senator.

W piątkowym głosowaniu przyjęto poprawkę doprecyzowującą, że przepisy regulaminu mówiące o tym, że marszałek Senatu może ukarać senatorów uniemożliwiających pracę Senatu lub naruszających swoim zachowaniem powagę Senatu, stosuje się również w przypadku sytuacji na posiedzeniu Senatu lub senackiej komisji, w których senator przywołany został "do porządku z zapisaniem do protokołu".

Druga przyjęta poprawka ujednolica termin wejścia w życie części zmian regulaminu (przepisów mówiących o poszerzeniu katalogu zachowań, za które marszałek Senatu może ukarać senatorów) z terminem wejścia w życie nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

Opozycja przeciwko zmianom

Zmianom sprzeciwiali się  posłowie opozycji. Nie powinniśmy nakładać sobie samodzielnie kagańca, nie powinniśmy dokonywać amputacji - mówił Bogdan Borusewicz z Platformy Obywatelskiej.

Senator złożył  wniosek o odrzucenie projektu. Jego zdaniem zmiana regulaminu wpisuje się w ogólny trend narzucany przez PiS w obu izbach parlamentu. Borusewicz ocenił, że przepis mówiący o naruszeniu powagi Senatu jest tak nieostry, że posługując się nim, można będzie karać za wszystko. Co to oznacza powaga Senatu? Interpretacje mogą być różne - zauważył. Według wicemarszałka, projekt osłabia pozycję ciał kolegialnych w Senacie. Marszałek może dowolnie kształtować administrację Senatu i nikt na to wpływu nie będzie miał - podkreślił Borusewicz.

Z kolei Sławomir Rybicki (PO) ocenił, że zmiana regulaminu Izby da marszałkowi Senatu prawo do arbitralnego, w oparciu o niejasne kryteria karania senatorów. Parlament jest miejscem, w którym powinna odbywać się debata, nawet bardzo ostra. Po to jesteśmy upoważnieni przez naszych wyborców, aby w ich imieniu mogli wyrażać opinie, często w sposób bardzo ostry, radykalny, na granicy dopuszczalności języka debaty politycznej - podkreślił senator PO.

Złożył też wniosek o odrzucenie projektu uchwały w całości. Jego zdaniem, wprowadzane zmiany mogą stać się "kagańcem na senatorów". Politycznie, ten projekt, dający takie szerokie narzędzia marszałkowi jest według nas nie do przyjęcia - dodał Rybicki. Wszystkie poprawki senatorów opozycji zostały odrzucone.

(nm)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Berenda

RMF/PAP