Senat nie zgodził się w czwartek na wybór dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W głosowaniu poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, jeden senator wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa.
To drugie podejście parlamentu do obsadzenia wakatu po Karolu Nawrockim, który w sierpniu ubiegłego roku objął urząd prezydenta. Poprzednia próba zakończyła się niepowodzeniem w listopadzie, kiedy Sejm odrzucił kandydaturę dr. hab. Karola Polejowskiego.
Szpytma, obecny zastępca prezesa IPN, został wskazany przez Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. W tym gremium otrzymał siedem głosów, przy dwóch przeciwnych.
Za jego kandydaturą opowiedzieli się posłowie PiS, PSL-Trzeciej Drogi, Konfederacji oraz część klubu Polski 2050. Przeciw głosowali parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Centrum, Razem i część Polski 2050.
Prof. Tadeusz Wolsza z Kolegium IPN wskazywał, że o rekomendacji przesądziły zawodowe doświadczenie Szpytmy oraz jego znajomość instytutu, z którym jest związany od 2000 roku.
Kandydaturę krytykowali posłowie KO. Patryk Jaskulski mówił, że ponad 170 osób – w tym naukowców, historyków i byłych pracowników IPN – apelowało o nieudzielanie poparcia Szpytmie.
Wskazywał również na zarzuty dotyczące polityzacji Instytutu i nieprawidłowości, które – jak mówił – zostały opisane w kontroli Najwyższej Izby Kontroli za lata 2022–2025.
Kim jest Mateusz Szpytma?
Mateusz Szpytma jest historykiem i doktorem nauk humanistycznych. Funkcję wiceprezesa IPN pełni od dziesięciu lat. Wcześniej pracował m.in. w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie oraz w sekretariacie prezesa IPN Janusza Kurtyki.
W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Jest autorem publikacji poświęconych m.in. pomocy udzielanej Żydom przez Polaków podczas niemieckiej okupacji oraz historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej.