Rządowi urzędnicy przerzucają się odpowiedzialnością za awarie systemów PESEL i ePUAP

Sobota, 21 lipca 2012 (09:12)

Urzędnicy MSW i MAC nie pracują nad usprawnieniem działania systemów PESEL i ePUAP, ale wzajemnie oskarżają się o zaniedbania - stwierdza "Gazeta Polska Codziennie". Dodaje, że ostatnio miało miejsce kilka poważnych awarii tych systemów.

Z całej listy usterek najpoważniejsza była awaria, która na ponad 3 dni unieruchomiła rejestr PESEL. W tym czasie nie można było korzystać m.in. z Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (EPUAP), która służy do składania pism urzędowych drogą elektroniczną.

Według informacji "Gazety Polskiej Codziennie" urzędnicy resortów: spraw wewnętrznych oraz administracji i cyfryzacji przerzucają się odpowiedzialnością za awarię i bieżące działanie PESEL i EPUAP. Formalnie za utrzymanie EPUAP odpowiada MSW. Ministerstwo jednak niewiele robi w tej sprawie, bo za rozwój systemu odpowiada MAC. Z kolei urzędnicy resortu Michała Boniego mają ograniczone możliwości, bo pieniądze na utrzymanie ePUAP są zarezerwowano w budżecie MSW, które nie spieszy się z ich przekazywaniem.

Problemy wynikają też z tego, że do tej pory zrealizowano tylko część systemu ePUAP - stwierdza "Gazeta Polska Codziennie". Jak podaje, zrezygnowano m.in. z wdrożenia mechanizmów bezpieczeństwa, a nadzór nad tzw. profilem zaufanym powierzono firmie zewnętrznej, która jest poza kontrolą państwa.

Gazeta Polska Codziennie

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska