​"Rz": Kontrowersyjni historycy pracowali nad nowelizacją ustawy o IPN

Piątek, 23 lutego 2018 (09:52)

Projekt Kukiz’15 nowelizujący ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej konsultowali historycy krytykujący współczesną Ukrainę. Jeden z nich próbował także rehabilitować Romualda "Burego" Rajsa.

Dr Wojciech Muszyński w 2016 roku pisał "Je suis Bury" i twierdził, że mordy kobiet i dzieci, jakich dopuszczali się partyzanci Romualda "Burego" Rajsa, to tak naprawdę "przypadkowe ofiary walk w terenie zabudowanym". Przypomnijmy, że te "walki" niekiedy polegały na podpalaniu domów, w których mieszkali białoruscy chłopi.

Muszyński pisał także, że przymusowy wyjazd w 1968 roku wskutek antysemickiej nagonki "nobilitował wielu marcowych emigrantów, otoczył ich nimbem męczenników, przy okazji umożliwił ucieczkę od odpowiedzialności za zbrodnie".

Innym gościem komisji sprawiedliwości i praw człowieka był prof. Włodzimierz Osadczy, komentator rosyjskiej państwowej agencji Sputnik. W swoich wypowiedziach krytykuje politykę wschodnią i narzeka na "wielki tupet środowisk banderowskich" na Ukrainie. On sam odrzuca oskarżenia o prorosyjskość i antyukraińskość. 

Byłem przez lata kanclerzem Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, jednym z budowniczych niedoszłego uniwersytetu polsko-ukraińskiego i inicjatorem dziesiątek konferencji ukierunkowanych na pojednanie polsko-ukraińskie, dotyczących m.in. upamiętnienia Wielkiego Głodu, 300-lecia śmierci Iwana Mazepy, który wystąpił przeciw Rosji, i 90-lecia umowy Piłsudski-Petlura. Dostałem z tego powodu list z gratulacjami od prezydenta Lecha Kaczyńskiego - mówi "Rzeczpospolitej".

Sprawę udziału Muszyńskiego i Osadczego w tworzeniu ustawy o IPN krytycznie ocenił historyk Jerzy Targalski. Jak zauważa "Rzeczpospolita", w swoim występie w Telewizji Republika sugerował, że udział dwóch historyków to "prorosyjska wrzutka".

"Rz" przytacza także słowa Targalskiego, który powiedział, że w pracach nad ustawą miał wziąć udział także prorosyjski prof. Czesław Partacz, jednak według informacji gazety, nie dotarł na posiedzenie komisji sejmowej.

Więcej na stronie "Rzeczpospolitej".

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24