Tomasz Skory: Podczas niedzielnego wieczoru wyborczego jeden z liderów Ligi Antoni Maciarewicz oświadczył: „Z Ligą Polskich Rodzin jest tak jak z filmami Hitchocka. Zaczyna się trzęsieniem ziemi a potem napięcie narasta. I tak będzie”. Zakładam, że trzęsieniem ziemi jest wynik wyborczy i 38 posłów Ligi w Sejmie. Co będzie dalej?

Roman Giertych: Trzęsienie ziemi to dopiero początek, dlatego że Liga Polskich Rodzin zamierza realnie w Polsce przejąć władzę. Oczywiście nie teraz. W tym Sejmie jest to niemożliwe, wyborcy nie obdarzyli nas takim zaufaniem, które umożliwiłoby skonstruowanie rządu, ale liczymy na następny Sejm i będziemy nad tym ciężko pracować.

Tomasz Skory: To za kilka lat zaledwie. Natomiast jak napięcie będzie narastało teraz w najbliższym czasie?

Roman Giertych: Będziemy przedstawiali nasz program, który jest na pewno novum na Polskiej scenie politycznej, dlatego że Liga Polskich Rodzin to jest pierwsze ugrupowanie, które wyłamało układ okrągłostołowy. Wyszło poza podział komuna – solidarność i jest pewną nową propozycją dla polskiego wyborcy. Można powiedzieć, że Samoobrona kontynuuje ten nurt „tymińszczyzny”, który był na początku lat 90.

Tomasz Skory: A Liga Polskich Rodzin nie?

Roman Giertych: A Liga Polskich Rodzin jest zupełnie nowym ugrupowaniem, odwołującym się wprawdzie do tradycji głęboko zakorzenionych w polskiej tradycji politycznej, ale jest w obecnej Trzeciej Rzeczypospolitej nowym ugrupowaniem.

Tomasz Skory: Przed wyborami liderzy Ligi przedstawiali się jako nieprzejednani obrońcy polskości. Przed kim?

Roman Giertych: Obrońcy Polski, polskości i Polaków. Natomiast bronić trzeba przede wszystkim człowieka, który dzisiaj jest skrzywdzony poprzez rządy 12 ostatnich lat.

Tomasz Skory: Ale ja mam przed sobą cytat z Antoniego Maciarewicza, który mówi: „Polacy muszą przejąć władzę w Polsce. Trzeba skończyć z systemem, w którym mniejszość a nie większość rządzi czyli rządzą nie Polacy jak rozumiem?

Roman Giertych: Nie proszę pana. To polega na tym, że ci którzy rządzą nie realizują interesu większości. To jest problem, że wszystkie rządy ostatnich kilkunastu lat prowadziły rządy w interesie wielu różnych grup, wielu różnych podmiotów międzynarodowych, ale nie prowadziły polityki zgodnej z wolą większości.

Tomasz Skory: Ale to jest niemożliwe na gruncie demokracji. Większość pochodzi z nadania wyborców.

Roman Giertych: I widzieliśmy jak skończyła większość poprzedniej kadencji. Większość AWS, większość Unii Wolności, która kończy na 7 w sumie procentach. Dlaczego? Nie dlatego, że wyborcy, którzy ich wtedy poparli teraz mają zupełnie inne poglądy, tylko dlatego, że ci którzy wówczas weszli do Sejmu zdradzili wyborców. To był podstawowy problem, że wchodzono do Sejmu pod programem – przecież program AWS-u był bardzo szczytny, pod wieloma punktami tego programu z 1997 roku Liga Polskich Rodzin mogłaby się podpisać – ale został zdradzony, nie był w ogóle realizowany.

Tomasz Skory: Rozumiem, że dlatego by nie zdradzić swojego programu Liga Polskich Rodzin nie bierze udziału w wydarzeniach dzisiejszych czyli w spotkaniu z prezydentem tak jak robią wszystkie pozostałe partie, które weszły do parlamentu.

Roman Giertych: Liga Polskich Rodzin została zaproszona na spotkanie z prezydentem dzisiaj. Poprosiliśmy o przesunięcie tego spotkania na jutro i jutro o godzinie 9 będziemy w Pałacu Prezydenckim.

Tomasz Skory: A z SLD, które zdobyło większość?

Roman Giertych: Jutro o 10:15 na temat spraw związanych wyłącznie z kwestią polityki sejmowej czyli współpracy w ramach parlamentu będziemy rozmawiali. Nie będziemy rozmawiali na temat koalicji, dlatego że nie widzimy możliwości koalicji rządowej z SLD. Zbyt duże różnice programowe.

Tomasz Skory: Trzymając się tego narastania napięcia – Liga Polskich Rodzin zapowiadała przed wyborami postawienie przed trybunałem Stanu premiera Buzka, minister Kameli-Sowińskiej, ministra Iwanickiego – to wciąż aktualne?

Roman Giertych: Jak najbardziej. Ja nie słyszałem o premierze natomiast na pewno pan minister Iwanicki będzie miał rozważać kwestię związaną z wycofaniem przez prokuraturę okręgową w Gdańsku wniosku o zwrot 43 milionów złotych.

Tomasz Skory: Panie pośle to już szczegóły, ale jak zamierzacie tego dokonać skoro macie tylko 38 posłów a pod wnioskiem musi się podpisać 115?

Roman Giertych: Myślę, że wielu posłów, którzy są w obecnej kadencji Sejmu chętnie się pod takim wnioskiem podpiszą.

Tomasz Skory: Na kogo by pan liczył najbardziej? Na Samoobronę? Na Prawo i Sprawiedliwość?

Roman Giertych: Trudno mi powiedzieć. Jeszcze nie poznaliśmy wszystkich kolegów, jeszcze nie zdążyłem się zapoznać z listą.

Tomasz Skory: A do kogo w nowym Sejmie Lidze najbliżej?

Roman Giertych: Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że w niektórych aspektach programowych będziemy blisko z ruchem ludowym szeroko rozumianym już ego nie rozdzielam, bo będziemy bronili na pewno spraw związanych z rolnictwem. W niektórych sprawach będziemy blisko do Prawa i Sprawiedliwości, szczególnie w zakresie polityki karnej. My tutaj zawsze popieraliśmy stanowisko zaostrzenia polityki karnej.

Tomasz Skory: Czy w ramach tej bliskości, z przedwyborczych zapowiedzi podtrzyma pan dzisiaj obietnicę jaką składał Gabriel Janowski – programu Gniazdo Rodzinne, czyli działka budowlana minimum 300 metrów kwadratowych od państwa za darmo jako wiano dla młodych Polaków?

Roman Giertych: Niestety Liga Polskich Rodzin nie uzyskała większości w tym parlamencie w związku z czym podejrzewam, że nasza koncepcja aby obdzielić Polaków własnością państwową, w tym zakresie w jakim to jest jeszcze możliwe, czyli żeby zagospodarować tereny nieużytków poprzez rozdział czy sprzedaż po niższej cenie. Ta koncepcja będzie realizowana w następnym Sejmie.

Tomasz Skory: Czy Liga Polskich Rodzin weźmie z budżetu pieniądze przeznaczone na partie polityczne?

Roman Giertych: Myślę, że tak dlatego, że o wiele zdrowszym jest gdy partia jest finansowana z budżetu państwa niż jak jest finansowana nie wiadomo skąd. Platforma Obywatelska, która zapowiadała sprzeciw wobec finansowania z budżetu państwa miała najbogatszą kampanię. Ja się pytam skąd te pieniądze, bo że ze składek kandydatów to bardzo wątpię.