Rekrutacyjny boom w szkołach średnich
Zakończona właśnie rekrutacja uzupełniająca do szkół średnich pokazała, jak ogromnym zainteresowaniem cieszą się klasy o profilu biologiczno-chemicznym. W wielu liceach liczba kandydatów znacząco przewyższała liczbę dostępnych miejsc.
Jak poinformował „Dziennik Polski” największa rywalizacja miała miejsce w VIII Liceum Ogólnokształcącym im. S. Wyspiańskiego w Krakowie, gdzie na jedno wolne miejsce w klasie z rozszerzoną matematyką, biologią i chemią wpłynęło aż 96 wniosków. To właśnie ten profil uznawany jest za najlepszą przepustkę do studiów medycznych.
W Warszawie po pierwszej turze rekrutacji wciąż pozostawało ponad 3 tysiące wolnych miejsc w klasach pierwszych, natomiast w Krakowie – 1571, z czego 394 w liceach, a 835 w technikach.
Medycyna na szczycie popularności
Podobnie jak w szkołach średnich, także na uczelniach wyższych największym zainteresowaniem cieszyły się kierunki medyczne. W tym roku do matury przystąpiło ponad 321 tysięcy absolwentów szkół ponadpodstawowych – o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej. To efekt tzw. podwójnego rocznika, który w 2014 roku rozpoczął naukę w podstawówkach.
Rekordy popularności bił kierunek lekarski, zwłaszcza na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie o jedno miejsce ubiegało się aż 32,78 kandydatów. W sumie na 39 uczelniach medycznych w kraju liczba miejsc pozostała na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku, mimo zwiększenia limitów przyjęć o 2 proc. na kierunku lekarskim i o 4,4 proc. na lekarsko-dentystycznym.
Wzrost liczby kandydatów nie oznacza jednak, że uczelnie są w stanie przyjąć wszystkich chętnych. Jak podkreślają przedstawiciele środowiska lekarskiego, główną przeszkodą są ograniczone możliwości prowadzenia zajęć praktycznych, zwłaszcza w prosektoriach i szpitalach klinicznych.
Zwiększenie liczby miejsc na studiach stacjonarnych mogłoby odbyć się jedynie kosztem studiów płatnych w językach obcych, które stanowią ważne źródło finansowania dla uczelni.