Reakcje świata na odwet

Niedziela, 7 października 2001 (23:00)

Cały świat z zapartym tchem śledzi wydarzenia w środkowej Azji. O swoim poparciu dla Stanów Zjednoczonych zapewniają kolejne kraje. Francja chce wysłać swoje siły na wojnę z terrorystami. Unia Europejska wyraziła pełną solidarność ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i innymi krajami, których wojska uczestniczą w ataku na Afganistan. To nie jest wojna z islamem – to jest wojna z terroryzmem - mówi prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Premier Włoch Sylvio Berlusconi oświadczył, że Włochy popierają Stany Zjednoczone w militarnej akcji przeciwko Afganistanowi – podała włoska agencja ANSA. Izraelski minister spraw zagranicznych Szimon Peres nazwał amerykański atak na Afganistan "odważną decyzją" prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Rosja poparła amerykański atak odwetowy na Afganistan, twierdząc, że międzynarodowy terroryzm musi zostać osądzony. Oświadczenie rosyjskiego MSZ, odczytane w telewizji ORT, głosi, że rządzony przez Tallibów Afganistan stał się "międzynarodowym centrum terroryzmu i ekstremizmu" oraz bezpiecznym schronieniem dla terrorystów odpowiedzialnych za zbrodnie w wielu krajach. "Nadszedł czas na zdecydowaną akcję przeciwko złu. Terroryści, gdziekolwiek są - w Afganistanie, Czeczenii, Bliskim Wschodzie, czy Bałkanach, powinni wiedzieć, że zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości" - napisano w oświadczeniu.

Francuskie siły zbrojne wezmą udział w brytyjsko-amerykańskiej operacji wojskowej przeciwko celom w Afganistanie - zapowiedział prezydent Francji Jacques Chirac w przemówieniu telewizyjnym. "Nasze siły wezmą w tym udział" - powiedział Chirac. Dodał, że ataki będą trwały "długi czas". W mijającym tygodniu Francja zgodziła się udostępnić Stanom Zjednoczonym swoją przestrzeń powietrzną i porty morskie, a także zapowiedziała współpracę na Oceanie Indyjskim w operacji antyterrorystycznej przygotowywanej przez USA.

Unia Europejska wyraziła pełną solidarność ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i innymi krajami, których wojska uczestniczą w ataku na Afganistan. Tę informację przekazał premier Belgii Guy Verhofstadt. Członkowie centrum kryzysowego ministerstwa spraw wewnętrznych Belgii zebrali się, żeby rozważyć, czy trzeba dodatkowo wzmocnić środki bezpieczeństwa wokół Kwatery Głównej NATO i innych obiektów sojuszu oraz wszelkich budynków amerykańskich na terytorium Belgii. Już w dniu ataków na Stany Zjednoczone 11 września Belgia otoczyła obiekty NATO i placówki amerykańskie szczególną ochroną. Postawiono wtedy w stan gotowości cztery myśliwce F-16 belgijskich sił powietrznych gotowe do startu w ciągu kilku minut, aby przechwycić samoloty, które zostałyby porwane w przestrzeni powietrznej Belgii.

To nie jest wojna z islamem. to nie jest wojna z Afganistanem. Przeciwnikiem jest terroryzm i osoby łamiące wszelkie zasady ludzkiego współżycia" - powiedział Aleksander Kwaśniewski na pilnie zwołanej konferencji prasowej poświęconej atakowi USA na Afganistan.

Prezydent dodał, że dziś nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Polski. Ale - jak dodał - czujność jest niezbędna, bo nigdy nie wiemy skąd może przyjść możliwe zagrożenie.

Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu uważa, że rozpoczęte przez Stany Zjednoczone ataki na Afganistan są nie do zaakceptowania. Informację tę przekazała Agencja Prasowa Republiki Islamu - IRNA.

Chiny wzywają Stany Zjednoczone, by w atakach na Afganistan uniknęły strat w cywilach - oświadczono w Pekinie.

23:00

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-