Ratownicy nie chcą zmian w ustawie o ratownictwie medycznym

Poniedziałek, 9 stycznia 2017 (12:14)
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 stycznia 2017 (13:50)

"Kilka tysięcy osób straci pracę, jeśli w życie wejdzie nowelizacja ustawy o państwowym ratownictwie medycznym" - alarmują ratownicy z FALCK Medycyna w petycji, którą złożyli w Kancelarii Premiera. Podpisało się pod nią dwa tysiące osób.

Ratownicy chcą cofnięcia zapisów, zgodnie z którymi, umowy na świadczenia zdrowotne otrzymywałyby tylko spółki publiczne.

Sprzeciwiają się głównie dwóm zapisom planowanej ustawy o ratownictwie medycznym. Pierwszy z nich zakłada, że nowy system zostanie upaństwowiony. Poza utratą pracy ratownicy obawiają, że planowana nowa ustawa zniszczy sprawnie działający system. Kiedy wyrzucone zostaną z niego prywatne firmy zajmujące się ratownictwem, ucierpią na tym pacjenci - podkreślają.

Jedno województwo - jedna dyspozytornia medyczna ratownictwa. To jedno z założeń nowego projektu ustawy o państwowym ratownictwie medycznym - donosi dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski. To ostatnia z trzech ustaw - obok projektów o sieci szpitali i podstawowej opiece zdrowotnej - które do połowy... czytaj więcej

Zrobi się monopol na rynku. Jednak ten podmiot niepubliczny, poprzez rywalizację podnosi do góry poprzeczkę. Wprowadza lepszą jakość usługi - twierdzi jeden z ratowników.

Wojciech Diadia, który zaniósł petycję do Kancelarii Premiera tłumaczy w rozmowie z RMF FM, że nowoczesne technologie po raz pierwszy pojawiły się w prywatnych karetkach pogotowia ratunkowego.

To na przykład aparat do automatycznego ucisku klatki piersiowej z optymalną częstotliwością i jakością uciśnięć, czy systemy lokalizacji karetek. Nie chcemy monopolu, chcemy, żeby prywatne firmy podnosiły poprzeczkę jeśli chodzi o jakość. Bo chodzi o bezpieczeństwo pacjentów - dodaje.

W tej chwili ratownicy pracują w kilkunastu prywatnych firmach. Rywalizują one o jedną trzecią umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Co zawiera projekt?

Chodzi o rozwiązania zawarte w projekcie noweli ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, której głównym celem jest tzw. upaństwowienie systemu PRM. Zaproponowano m.in., aby umowy na świadczenia zdrowotne z ratownictwa wykonywały wyłącznie samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SPZOZ), jednostki budżetowe oraz spółki kapitałowe z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub publicznych uczelni medycznych.

Ratownicy, którzy złożyli petycję uważają, że w efekcie tych zmian kilkanaście podmiotów prywatnych zostanie wykluczonych z branży ratownictwa medycznego. W ich opinii, w przypadku FALCK Medycyna może to oznaczać pozbawienie pracy ok. 3,5 tys. osób.
FALCK dysponuje ok. 200 ambulansami w 66 lokalizacjach w Polsce.

Projekt nowelizacji ustawy o PRM zakłada m.in. rezygnację ze specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego na rzecz zespołów podstawowych w co najmniej trzyosobowym składzie. Kontynuowany ma być proces centralizacji dyspozytorni medycznych, który rozpoczął się w 2011 r. w związku z reorganizacją systemu powiadamiania ratunkowego. W myśl projektu, dyspozytorzy medyczni będą zatrudniani przez wojewodę na podstawie stosunku pracy. Również członkowie zespołów ratownictwa medycznego będą zatrudniani jedynie na podstawie umowy o pracę. Projekt przewiduje także m.in., że w ciągu trzech lat od wejścia ustawy w życie (1 stycznia 2018 r.) w Zespołach Ratownictwa Medycznego nie będzie osób pełniących wyłącznie funkcję kierowcy ambulansu.

(ug)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Michał Dobrołowicz

RMF FM/PAP