Przymusowy odpoczynek Inspekcji Transportu Drogowego

Środa, 31 października 2007 (12:48)

Długi listopadowy weekend to czas wzmożonej pracy dla policji. Natomiast Inspekcja Transportu Drogowego musi sobie zrobić wolne. Jak dowiedział się RMF FM, z 300 inspektorów na drogach pojawi się jutro zaledwie 22.

Wolne dał im bowiem premier, który podpisał w kwietniu rozporządzenie, które każe służbie cywilnej pracować w dni pracujące między 8 a 16. Niestety, przy tworzeniu ITD jej pracowników określono właśnie jako służba cywilna a nie mundurowa.

Jutro na polskich drogach pojawi się 22 inspektorów. ITD powołało się bowiem na przepis o sytuacjach wyjątkowych. Jeżeli inspektorów byłoby 150, wtedy naruszylibyśmy przepisy prawa - mówi RMF FM Paweł Usidus, Generalny Inspektor Transportu Drogowego. Inspektor zaznacza, że nie wie, czy wysłanie wyłącznie garstki pracowników jest zgodne z prawem: Do końca też nie jestem przekonany, że postępujemy zgodnie z przepisami.

W efekcie przeładowane ciężarówki, które mogą się pojawić jutro na drogach, będą musieli kontrolować policjanci, a powołani do tego celu inspektorzy mogą ubrać kapcie i zostać w domu. Jak dowiedział się reporter RMF FM Paweł Świąder, feralny przepis ma być zmieniony jeszcze w listopadzie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom