Przy przetargu na system egzaminów na prawo jazdy doszło do przestępstwa?

Czwartek, 21 lutego 2013 (17:39)
Aktualizacja: Czwartek, 21 lutego 2013 (21:15)

Przestępstwo podczas przetargu na nowy system egzaminów na prawo jazdy podejrzewa resort transportu. Według urzędników, mogło dojść do niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy. Ministerstwo zawiadomiło już w tej sprawie prokuraturę.

Zobacz również:

Według urzędników resortu transportu, Instytut Transportu Samochodowego - jedno z dwóch startujących w przetargu konsorcjów, które obsługuje obecnie większość WORD-ów w kraju - mógł się dopuścić niedopełnienia obowiązków i fałszowania dokumentacji przetargowej. Zapewnił w niej bowiem, że jego system będzie działać, a tymczasem od ponad miesiąca WORD-y, które wybrały ofertę ITS, nie mają dostępu do Profili Kandydatów na Kierowców w starostwach. W efekcie kursanci nie mogą zdawać egzaminów. Są już tacy, którzy muszą jeździć po kilkaset kilometrów do tych ośrodków, w których system działa.

Przedstawiciel ITS, który miał skłamać w dokumentach, powiedział reporterowi RMF FM, że jest spokojny o prokuratorskie postępowanie, i zapowiedział pełną współpracę ze śledczymi. Najpierw musimy otrzymać oficjalne dokumenty w tej sprawie - podkreślił Marcin Ślęzak.

Również w oficjalnym oświadczeniu firma zapewnia o swojej niewinności: Zgodnie z wymaganiami ogłoszenia przetargowego wynikającymi z rozporządzenia dotyczącego systemu teleinformatycznego dla WORD, Konsorcjum ITS/Signity podało prawdziwe informacje nt. dostępu do systemu teleinformatycznego starostw powiatowych.

System teleinformatyczny dla WORD został wdrożony przez ITS/Sygnity w dniu wejścia w życie nowych przepisów ustawy o kierujących tj. 19.01.2013 roku. Konsorcjum ITS/Sygnity jest od dawna gotowe do integracji systemów pomiędzy WORD-ami, a starostwami.

Niestety, pomimo podjętego szeregu starań i oficjalnych działań, z przyczyn niezależnych od ITS/Sygnity, konsorcjum wciąż nie może uzyskać dostępu do Interfejsu/PKK.

Przeczytaj pełną treść oświadczenia Instytutu Transportu Samochodowego.

Prokuratura powinna w ciągu 10 dni zdecydować, czy w tej sprawie należy wszcząć śledztwo.

 (edbie)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Paweł Świąder