Protestujący w białym miasteczku chcą rozmawiać z premierem

Środa, 13 października (17:59)
Aktualizacja: Środa, 13 października (19:56)

Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego zaproszenie na spotkanie. Rzecznik rządu Piotr Müller odpowiada, że wszelkie pełnomocnictwa do rozmów ma minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ochrona zdrowia nie jest elementem, który należy omawiać tylko z ministrem zdrowia. To premier jest osobą decyzyjną w państwie - powiedziała na konferencji prasowej przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok, występując w imieniu komitetu.

Przekonywała, że premier rządu - przyjmując odpowiedzialność za państwo - bierze również odpowiedzialność za zdrowie i życie Polaków, a minister zdrowia Adam Niedzielski podczas rozmów sprowadził postulaty protestujących medyków "wyłącznie do wynagrodzeń".

Dlatego, jak wyjaśniła, protestujący skierowali do premiera pismo wraz z analizą porozumienia zaproponowanego przez MZ i odrzuconego przez pracowników ochrony zdrowia.

Niewykluczone zaostrzenie protestu

Zauważyliśmy, że minister zdrowia potrzebuje wsparcia merytorycznego, nie jest też osobą decyzyjną w zakresie finansów państwa i stąd potrzebna jest pomoc pana premiera. Liczymy przede wszystkim na to, że pismo, które przekazaliśmy premierowi, będzie impulsem do działań - mówiła.

Zapraszamy premiera w piątek do siedziby Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Chcemy leczyć, nie protestować. Chcemy rozmawiać, nie dialogować. Chcemy być szanowani i rozumiani - akcentowała Ptok.

Jak powiedziała Ptok, jeśli premier nie przyjmie zaproszenia, medycy mogą zaostrzyć protest. Możliwe jest np. masowe branie zwolnień lekarskich. Zważywszy na średnią wieku, którą mają medycy, to myślę, że każdy z nas zaczyna już wchodzić w etap wielochorobowości - zauważa Ptok.

Odpowiedź rządu

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany przez PAP o dalsze rozmowy rządu z protestującymi przekazał, że wszelkie pełnomocnictwa w zakresie dyskusji z protestującymi medykami ma minister zdrowia Adam Niedzielski i to on jest upoważniony przez premiera do kontynuowania.

Na razie nie przewidujemy udziału premiera w rozmowach - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Jak dodał, przedstawiciele ministerstwa wciąż mają nadzieję na kompromis. Jeżeli będzie z obu stron dobra wola, to się spotkamy w piątek - mówił wiceminister.

"Chcemy, żeby w piątek spotkały się wszystkie strony" /RMF FM

Dopytywany o obecność premiera Mateusza Morawieckiego, Kraska odparł: Na tę chwile nie przewidujemy obecności pana premiera, ale to jest oczywiście zawsze decyzja pana premiera i czy tak będzie, zobaczymy.

"Na tę chwilę nie przewidujemy obecności premiera" /RMF FM

O powrót do rozmów z protestującymi zaapelowali wcześniej w środę do szefa MZ prezesi samorządów zawodów medycznych - prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas, a także prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk.

Jesteśmy do dyspozycji, wróćmy do rozmów, urealnijmy dialog - mówili na wspólnej konferencji w Warszawie. Należy wypracować konsensus, a dopiero później toczyć rozmowy na zespole trójstronnym - przekonywali.

Na kilku spotkaniach przedstawicieli MZ i Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie strony nie doszły do porozumienia. Wiceminister zdrowia Piotr Bromber w wywiadzie dla PAP komentował kilka dni temu, że komitet odrzucił chęć dalszych rozmów. Zapowiedział, że na zespole trójstronnym, w którym są związki zawodowe oraz pracodawcy, będą prowadzone prace m.in. nad wzrostem wynagrodzeń w ochronie zdrowia na kolejne lata.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Magdalena Partyła

RMF/PAP