Protest nauczycieli w Warszawie. Czerwona kartka dla Zalewskiej

Sobota, 15 września 2018 (12:15)
Aktualizacja: Sobota, 15 września 2018 (14:25)

Kilka minut trwało spotkanie delegacji nauczycielskiej "Solidarności" z minister edukacji narodowej Anną Zalewską. Setki związkowców protestowały w sobotę przed gmachem resortu w Warszawie. Demonstrujący przynieśli szefowej MEN czerwoną kartkę. Protestujący domagają się m.in. podwyżek płac.

Delegacji udało się złożyć petycje z żądaniami nauczycieli z "Solidarności". Otrzymali też zaproszenie na spotkanie do Centrum Dialogu Społecznego, gdzie - jak zapewniała związkowców Anna Zalewska - w najbliższych dniach ma dojść do rozmów o ich postulatach.

Spotkanie było bardzo merytoryczne. Pani minister nas przyjęła w holu, nie u siebie w gabinecie. Twierdzi, że rząd bardzo dba o nas. Ja powiedziałem w jaki sposób - relacjonował rozmowy szef nauczycielskiej "Solidarności" Ryszard Proksa.

Związkowcy domagają się waloryzacji płac i zmiany systemu wynagradzania. Chcą też, by zmienił się system oceny ich pracy. Nie zgadzają się również na limit godzin pracy za darmo.

Proksa przypomniał, że "Solidarność" poparła reformę systemu oświaty. Pani minister w nagrodę za to wydłużyła nam awans zawodowy, obniżyła nam płace, wymyśliła następny stopień awansu zawodowego - wyliczał.

Wygląda na to, że nauczyciel będzie całe życie niedouczonym i najgorzej opłacanym pracownikiem w Polsce - zauważył Proksa. Pokreślił też, że nauczyciel na starcie ma niewiele więcej niż płacę minimalną, a dyplomowany zarabia poniżej średniej krajowej. 

Protestujący mieli z sobą sztandary, kartonowe tarcze z logo związku. Na transparentach można przeczytać: "Niskie płace dla nauczycieli to wstyd dla polityków", "dość pozorowanego dialogu", "Godna płaca za ciężką pracę", "Nauczyciel to nie wolontariusz", "Stop oszczędnościom w oświacie". Słychać było trąbki, gwizdki i dzwonki.

(mn, az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Zasada

RMF FM/PAP