Prostują bloki w Śląskiem. Były tak krzywe, że zupa wylewała się z talerza

Piątek, 20 kwietnia 2012 (19:32)

Włosi mają swoją krzywą wieżę w Pizie, my mamy... krzywe bloki na Śląsku. Tak krzywe, że czasem zupa wylewa się z talerza. To skutek szkód górniczych. W ostatnich trzech latach Kompania Węglowa przeznaczyła na wyprostowanie budynków w samej tylko Rudzie Śląskiej 18 milionów złotych.

Problem z zupą i talerzem mieli np. mieszkańcy bloku przy ulicy Jankowskiego w Rudzie Śląskiej. Im wyżej, tym było gorzej. Żona ma wózek, który sam wyjeżdżał z pokoju do korytarza - skomentował jeden z lokatorów mieszkania na 8. piętrze. Teraz, po wyprostowaniu budynku, jest lepiej, ale…pojawiły się pewne przejściowe niedogodności. Źle się chodzi, człowiek ma zawroty głowy, jakby ziemia uciekała pod nogami. Błędnik przyzwyczaił się do innych warunków - przyznał jeden z mieszkańców.

Jak prostuje się bloki? Podnosi się blok na takich poduszkach powietrznych. Jedna klatka w tym domu waży 3200 ton, więc jest co dźwigać - wyjaśniają robotnicy.

Przed rozpoczęciem prac mieszkańcy musieli opróżnić piwnice. Podnoszenie bloku trwało kilka dni. Ze względów bezpieczeństwa wyłączane były gaz, prąd i woda. Jak informuje rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej, w latach 2004-2011 na zlecenie spółki wyprostowano w całym regionie już 225 budynków. W kolejce czekają następne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Anna Kropaczek