Prokuratura: Marek Karp nie został zamordowany

Wtorek, 20 września 2005 (21:40)

Nie egzekucja na zlecenie, a tragiczny wypadek drogowy spowodowany przez białoruskiego kierowcę TIR-a był przyczyną śmierci Marka Karpia, twórcy Ośrodka Studiów Wschodnich - ustaliła Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

Prokuratura podkreśla, że w tej sprawie przesłuchała 70 świadków. Problemem było uzyskanie zeznań od sprawcy wypadku: Jest to obywatel innego państwa, który przebywa w tej chwili na terenie Białorusi i mimo wysyłania mu wezwań w trybie międzynarodowym do prokuratury na przesłuchanie się nie stawia. Czynności z jego udziałem były przeprowadzane przez prokuraturę Republiki Białorusi w trybie międzynarodowej pomocy prawnej.

Kierowcy TIR-a grozi do 8 lat więzienia. Wypadek wydarzył się w sierpniu ubiegłego roku na obwodnicy Białej Podlaskiej. W opla astrę prowadzonego przez Marka Karpia uderzył z tyłu białoruski TIR i wepchnął go pod nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę Scania. W wyniku odniesionych obrażeń Karp zmarł miesiąc później w szpitalu w Warszawie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Internet RMF