Prezydent Zielonej Góry apeluje o spokój podczas pogrzebu kibica

Środa, 5 października 2011 (21:42)

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki zaapelował o zachowanie spokoju i rozwagi podczas pogrzebu kibica żużlowego, który zginął potrącony przez nieoznakowany policyjny radiowóz. Jak zaznaczył, rodzina zmarłego nie życzy sobie żadnych manifestacji i wieców. Pogrzeb odbędzie się o 9.50.

Uszanujmy to. Apeluję do wszystkich mieszkańców o zachowanie powagi i spokoju. Chciałbym zwrócić się też do rodziców młodych zielonogórzan: przypilnujcie swoje dzieci, żeby nie znalazły się wśród uczestników pogrzebu. O to samo proszę nauczycieli - przekazał prezydent po posiedzeniu środowego sztabu kryzysowego.

O spokojne zachowanie podczas pogrzebu zaapelowało też stowarzyszenie kibiców "Tylko Falubaz".

23-latek wracał z fety zorganizowanej z okazji zdobycia przez żużlowców Falubazu mistrzostwa Polski. Wpadł pod nieoznakowany policyjny radiowóz. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku ciężkich obrażeń głowy.

W trakcie zamieszek, do których doszło po wypadku, policjanci zostali obrzuceni kamieniami, zniszczono policyjne radiowozy i inne auta, witryny sklepów, zdemolowana została stacja benzynowa. Zaatakowano dwie policjantki. Jedna z nich została uderzona w głowę przedmiotem rzuconym z tłumu. Doznała poważnego wstrząśnienia mózgu. Druga została kopnięta w twarz i ma obrażenia szczęki.

Zastępca komendanta miejskiego policji w Zielonej Górze Piotr Puchała zaznaczył, że miasto jest teraz bezpieczne. Zapowiada kolejne zatrzymania uczestników zajść, zidentyfikowanych na podstawie zapisów miejskiego monitoringu.

Zielonogórscy prokuratorzy przedstawili już zarzuty dziewięciu osobom, które zostały zatrzymane w trakcie zajść na ulicach miasta. Wszystkim podejrzanym zarzucono czynny udział w zbiegowisku publicznym. Ponadto ośmiu osobom zarzucono czynną napaść na funkcjonariuszy policji i udział w niszczeniu mienia, a 31-letniemu mężczyźnie znieważenie funkcjonariusza policji i czynny opór.

Podejrzanym o czynną napaść na policjanta grozi do 10 lat więzienia. Za znieważenie i stawianie oporu policji grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Sąd aresztował dotychczas pięć osób.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM/PAP