Prezydent: Nie podpiszę ustawy o obniżeniu emerytur wojskowych. To ohydne insynuacje

Czwartek, 15 sierpnia 2019 (15:27)

Prezydent Andrzej Duda wręczył w czwartek w Katowicach cztery nominacje generalskie i jedną admiralską. W swoim wystąpieniu zadeklarował, że nigdy nie podpisze ustawy o obniżeniu uposażeń emerytalnych żołnierzy i zaprzeczył, by takie rozwiązania były przygotowywane.

Jest to absolutna, wstrętna nieprawda. Mówię to z całą odpowiedzialnością. Jako prezydent Rzeczypospolitej nigdy nie podpiszę takiej ustawy, która będzie godziła w to, co otrzymują ci, którzy służyli Rzeczypospolitej i ich najbliżsi, którzy po nich pozostali. Gwarantuję to dzisiaj i mówię to z całą mocą i z całą odpowiedzialnością - powiedział prezydent, nazywając doniesienia, jakoby takie zmiany miały być przygotowywane, "wstrętnym pomówieniem".

Nie ma w tej chwili żadnych takich planów ani założeń, aby cokolwiek takiego było przewidywane - dodał prezydent. Zaapelował, by takimi - jak mówił - "kłamliwymi argumentami" nie posługiwać się w kampanii wyborczej.

Duda: Ohydne i nieprzyzwoite insynuacje

Jest to po prostu ohydne i nieprzyzwoite - ohydne, nie dlatego, że dzieje się w kampanii wyborczej; ohydne dlatego, że wzbudza obawę kobiet, które często zostały same po śmierci swoich mężów. To jest coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca. Apeluję, by takimi argumentami się nie posługiwać - powiedział Andrzej Duda, przepraszając, iż te - jak ocenił - "mocne słowa" padają w dniu święta Wojska Polskiego, podczas uroczystości wręczenia nominacji generalskich.

Prezydent wręczył nominacje generalskie

W tym roku wręczenie nominacji na stopnie generalskie i admiralski w ramach obchodów Święta Wojska Polskiego odbyło się nie, jak co roku, w Warszawie, ale wKatowicach, gdzie wraz z wojskowym świętem obchodzona jest 100. rocznica wybuchu I powstania 
śląskiego. Miejscem uroczystości był plac z pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego, nieopodal historycznego Gmachu Sejmu Śląskiego. Na maszt przed pomnikiem wciągnięto narodowe flagi, przekazane prezydentowi przez żołnierzy z polskich kontyngentów wojskowych w Iraku, Afganistanie, Kosowie, na Łotwie, w Rumunii, Bośni i Hercegowinie, rejonie Morza Śródziemnego oraz w Republice Środkowoafrykańskiej. Po uroczystościach flagi trafią do organizacji społecznych.

Gratulując nominowanym generałom prezydent wyraził oczekiwanie, iż będą oni teraz służyć Rzeczpospolitej "z jeszcze większymi siłami". Ocenił, że nominacje generalskie i admiralskie, wprowadzające do "niezwykłej elity, jaką jest korpus generalicji i admiralicji RP", "to najwięcej, co można osiągnąć przy tym wyborze życiowym - wyborze służby Rzeczpospolitej Polskiej i służby polskiemu narodowi z bronią w ręku, po to, by stawać w jego obronie, po to, by także realizować to, co tak ważne było w naszej historii - za wolność naszą i waszą, a więc także i stawać z bronią w ręku w obronie innych, po to, żeby nieść im pokój, spokój, po to, żeby mogli żyć normalnie".Dzisiaj, w tym właśnie dniu, który jest świętem polskiego żołnierza, chciałbym podziękować wszystkim naszym żołnierzom i ich najbliższym. (...) Dziękuję także wszystkim rodzinom wojskowym i wszystkim tym, którzy po żołnierzach pozostali: wdowom, ich dzieciom, sierotom tych żołnierzy, którzy zginęli na służbie Rzeczypospolitej (...). Jestem za to z całego serca wdzięczny za to, że trwacie państwo wiernie przy Rzeczypospolitej i chcę zapewnić o jednym: Rzeczypospolita o was nie zapomni, mówię to dzisiaj z całą mocą jako prezydent Rzeczpospolitej - zapewnił.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Sara Bounaoui