Prezydent Duda na audiencji u papieża. Zaprosił Franciszka do Polski

Poniedziałek, 15 października 2018 (12:43)
Aktualizacja: Poniedziałek, 15 października 2018 (13:22)

Podczas spotkania z papieżem Franciszkiem mówiłem o tym, że dziś bardzo potrzebne jest, by UE wróciła do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku także do pewnej inności kulturowej – relacjonował swoją audiencję u papieża prezydent Andrzej Duda.

Rozmowa w cztery oczy Dudy z Franciszkiem trwała blisko pół godziny. Po audiencji prezydent spotkał się też m.in. z watykańskim sekretarzem stanu kardynałem Pietro Parolinem.

Duda zaznaczył, że jednym z tematów rozmowy z papieżem była Unia Europejska i "czy jest szansa, by UE wyszła z kryzysów, w których jest pogrążona".

Mówiłem, że tak (jest szansa), tylko jest potrzebna zmiana sposobu myślenia. Trzeba wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła, trzeba wrócić do tego, co mówili i co przyświecało ojcom UE, kiedy ją tworzyli jako wspólnotę - mówił Duda.

Ojciec święty wspominał kanclerza Niemiec Konrada Adenauera. Ja mówiłem także o (Robercie) Schumanie, o (Alcide) De Gasperi, o ideach, które im przyświecały, one wyrastały z pnia judeochrześcijańskiego i to są wartości, które ukształtowały UE; wola współdziałania narodów, tworzenia Wspólnoty - dodał prezydent.

Zaznaczył, że chodzi o Wspólnotę, czyli "sojusz, w którym występuje wzajemne zrozumienie co do potrzeb, interesów i co do obaw". Jak dodał, chodzi o szukanie takich rozwiązań, aby każde państwo czuło się szanowane. Duda poinformował, że to właśnie było tematem jego rozmowy zarówno z papieżem, jak i kardynałem Parolinem.

Mówiłem, że jest bardzo potrzebne, by UE wróciła do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku także do pewnej inności kulturowej, które w poszczególnych państwach występują, do pewnych obyczajów, które są w tym państwach, do wartości, które są tradycją poszczególnych narodów - powiedział prezydent. Jak dodał, tego właśnie dzisiaj w UE bardzo brakuje.

W przyszłym roku będzie stulecie nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy odrodzoną Polską a Stolicą Apostolską i powiedziałem, że bylibyśmy zaszczyceni, a przede wszystkim bardzo szczęśliwi, gdyby Ojciec Święty zechciał nas odwiedzić - relacjonował przebieg rozmowy prezydent.

Jak kontynuował Andrzej Duda, "Ojciec Święty się uśmiechnął, powiedział: "Dziękuję, zobaczymy"". Może coś z tego będzie, nie potrafię odpowiedzieć. Nie powiedział jednoznacznie, że nas odwiedzi, ale prośba została skierowana. Mam nadzieję, że mogłoby do takiej wizyty dojść. Myślę, że bardzo wielu Polaków byłoby szczęśliwych, gdyby Ojciec Święty do nas przyjechał - zaznaczył prezydent.

Oczywiście, że wspominaliśmy naszego Ojca Świętego Jana Pawła II. Ja mówiłem też o tym, co mówił Ojciec Święty do Polaków, kiedy Polacy podejmowali decyzję o wstąpieniu do Unii Europejskiej, kiedy było przed referendum, że te słowa Ojca Świętego wtedy dla nas miały ogromne znaczenie i że te słowa Ojca Świętego żyją w Polakach do dzisiaj - powiedział prezydent o przebiegu rozmowy z papieżem Franciszkiem.

Jak ocenił Andrzej Duda, "jeżeli mówimy o jakichś ważnych przesłaniach w naszej ostatniej historii, czy ktoś coś ważnego powiedział, co trafiło do serc ludzi w naszym kraju, to trzeba jasno powiedzieć, że tym człowiekiem, którego słowa się najbardziej dla Polaków liczą na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, był z całą pewnością Ojciec Święty Jan Paweł II".

Jan Paweł II mówił nam, żebyśmy do Unii Europejskiej szli, ale żebyśmy do niej wnosili naszą tradycję, kulturę, wiarę, wszystko to, co wynika z tej ponad tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej, co zbudowało nas jako naród, co powoduje, że przetrwaliśmy wszystkie burze historii, a to jest coś, czego dzisiaj Europa w przeważającej części się wyrzeka - zaznaczył prezydent.

Jak podkreślił, "w związku z czym my cały czas z tym idziemy i na tej drodze nie ustaniemy, bo do tego właśnie wzywał nas nasz Ojciec Święty".

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska