W nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 doszło do wypadku polskiego autokaru. Nieoficjalnie węgierskie media podają, że przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy w trakcie jazdy. Autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie poinformował, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny, z Medjugorie, pielgrzymka z Podkarpacia. 12 osób nie żyje, 47 trafiło do szpitali - 10 w stanie ciężkim, czyli zagrażającym życiu.
Do tragedii odniósł się o poranku minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski, następnie prezydent Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk.
12 osób straciło życie w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową - napisał szef rządu w oświadczeniu na platformie X.
Rząd uruchomił specjalną infolinię
Jesteśmy myślami z poszkodowanymi w wypadku na Węgrzech i ich bliskimi. Dla wszystkich potrzebujących informacji uruchomiona została infolinia:
+36 20 472 9502 - napisał rzecznik rządu Adam Szłapka.