Premier Morawiecki wyleciał do Brukseli. Lot opóźniony o ponad 3 godziny

Czwartek, 16 maja (10:01)
Aktualizacja: Czwartek, 16 maja (13:23)

Premier miał wylecieć do Brukseli po godz. 8, ale samolot wystartował z Warszawy dopiero o 11:30. Powodem opóźnienia lotu był trwający od rana do wczesnego popołudnia strajk kontrolerów ruchu lotniczego w Brukseli.

Centrum kontroli lotów w Brukseli będzie zamknięte dziś od godz. 9:30 do 13 - poinformowało w czwartkowy poranek tamtejsze lotnisko. Z tego powodu do belgijskiej stolicy nie mógł rano wylecieć z Warszawy samolot z premierem Mateuszem Morawieckim.

Szukamy nowego lotniska, które mogłoby przyjąć rządowy samolot - powiedziała rano dziennikarzowi RMF FM rzecznik rządu. 

Samolot z premierem Morawieckim na pokładzie ostatecznie wystartował o godz. 11:30. Nowy termin lotu umożliwił lądowanie w rządowym porcie w Brukseli, bo maszyna dotrze do Belgii już po zakończeniu strajku.

Wcześniej rozważano inne scenariusze podróży. Według nieoficjalnych informacji dziennikarza RMF FM - zastanawiano się między innymi nad holenderskim Eindhoven, skąd premier mógłby dojechać do Brukseli samochodem.

Mateusz Morawiecki w stolicy Belgii miał wziąć udział w konferencji na temat polityki podatkowej Unii Europejskiej i wygłosić tam wykład na temat uszczelniania podatków, otworzyć polskie centrum lobbingu w Brukseli i spotkać się z jednym z wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej. 

Problemy z lotem jednak pokrzyżowały te plany. Odwołana została konferencja podatkowa organizowana przez belgijski think tank Bruegel, na której premier miał wygłosić wykład. Prawdopodobnie opóźni się uroczystość otwarcia polskiego centrum lobbingowego, które ma pomagać naukowcom i przedsiębiorcom. Premier ma w planach jeszcze spotkanie z jednym z przewodniczących Komisji Europejskiej.

Centrum kontroli lotów w Brukseli było zamknięte od godz. 9:30 do 13. Lotnisko w Brukseli poinformowało w porannym komunikacie, że spodziewa się "poważnego wpływu na pasażerów i loty z lotniska w Brukseli w tym czasie. W konsekwencji opóźnienia, późniejsze przyloty i odwołane loty mogą wystąpić przez cały dzień".

Port apelował, by pasażerowie, których loty zostały odwołane, nie przyjeżdżali na lotnisko. Mieli się oni kontaktować ze swoją linią lotniczą w celu uzyskania dalszych informacji.

Strajk miał również wpływ na położone 70 km od Brukseli lotnisko tanich linii w Charleroi. Tam również odwołano loty. Kontrolerzy strajkują z powodu zbyt dużego obciążenia pracą.


Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Grzegorz Kwolek

Anna Kiemystowicz

RMF FM/PAP