Premier Donald Tusk przemawiał w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Potwierdził, że przekazaliśmy Ukrainie pociski Patriot zdolne do strącania rosyjskich Iskanderów.
W ostatnich godzinach głośno jest o Patriotach, to znaczy o pociskach, które Polska przekazała Ukrainie (...). Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach. Można zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom, tu – w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyko naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską. Tak było, gdy nasi poprzednicy (rząd Prawa i Sprawiedliwości - przyp. red.) zdecydowali o transferach polskiej broni do Ukrainy w pierwszych dniach i miesiącach. Nikt tego nie krytykował, choć akcja była wtedy masywna - powiedział premier.
Premier: Chyba nie przeszliście na stronę Rosji
Chyba nie przeszliście na stronę Rosji? Zwracam się do tych, którzy chcą zatrzymać pomoc wojskową dla Ukrainy. Tak nie może być - mówił dalej.
Szef rządu przypomniał, że ówczesna opozycja „rozumiała, że wsparcie dla Ukrainy na wojnie z Rosją leży w interesie Polski”. Podkreślił, że „każda celna rakieta wystrzelona w Ukrainie, która niszczy drony, pociski, rakiety, samoloty agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski” i że nie możemy o tym dyskutować w kontekście walki politycznej u nas w kraju.
To nie jest tylko kwestia solidarności, przyzwoitości, to jest po prostu tak „jeden do jeden” kwestia naszego bezpieczeństwa. Wszyscy Polacy niedługo zobaczą, jak wygląda pomoc Polski dla Ukrainy. Od początku pilnujemy, aby nasze donacje i pomoc militarna dla Ukrainy - nie narażały naszego bezpieczeństwa - mówił Donald Tusk.
Musimy utrzymać polską solidarność i polskie porozumienie ponad podziałami w kwestii bezpieczeństwa, bo inaczej zapłacimy za to wysoką cenę - dodał.
Potwierdzenie przez premiera przekazania pocisków Patriot Ukrainie jest pokłosiem tego, że wczoraj - w niedzielę, 5 lipca - poinformował o tym wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji. Również w niedzielę, po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zlecił odtajnienie wszystkich donacji sprzętu wojskowego dla Ukrainy z lat 2022-2026. Jednocześnie zapowiedziano śledztwo w sprawie ujawniania tajemnic państwowych oraz rozliczenie osób odpowiedzialnych za działania zagrażające bezpieczeństwu Polski.
Czego dotyczy podpisana w Bydgoszczy umowa o współpracy PGZ i WZL-2 z Anduril Industries?
Wystąpienie premiera odbyło się przy okazji podpisania umowy o współpracy PGZ i WZL-2 z Anduril Industries. Umowa dotyczy autonomicznych samomanewrujących pocisków rakietowych dalekiego zasięgu.
To ważny moment dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, polskiego bezpieczeństwa oraz współpracy polsko-amerykańskiej. To wszystko skupia się dzisiaj w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Bydgoszczy - powiedział premier.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska Grupa Zbrojeniowa może szczycić się jedynym w Europie kontraktem i współpracą z amerykańską firmą Anduril, która specjalizuje się w tworzeniu autonomicznych systemów obronnych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, dronów oraz oprogramowania dowodzenia.
