Prąd już bez ograniczeń. Energetycy sięgnęli po rezerwy

Środa, 12 sierpnia 2015 (12:53)

Znikają ograniczenia w dostawach i zużyciu prądu. Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych ogłosił, że zawiesza limity. Od rana obowiązywał 16 poziom ograniczeń w skali od 11 do 20.

Rząd zdjął ograniczenia, bo w działających elektrowniach udało się znaleźć dodatkowe moce. Energetycy sięgnęli po rezerwy i zapasowe bloki. 

I w związku z tym, że kolejny blok dołączył, zdecydowaliśmy, żeby od godziny 13:00 ten stopień zasilania wrócił do poziomu normalnego, czyli 11 - mówi prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Henryk Majchrzak.

Jutro mogą jednak wystąpić podobne problemy z energią. Jeżeli po awarii nie uda się uruchomić głównego bloku elektrowni w Bełchatowie, od godziny 10:00 znowu możemy mieć ograniczenia. Naprawa postępuje z problemami i uruchomienie bloku ciągle jest przesuwane. Miało nastąpić ono wczoraj. Teraz energetycy twierdzą, że powinno się to udać do północy. 

Kiedy rząd wprowadza ograniczenia?

Ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej wprowadza rząd na określony czas na terytorium Polski lub jego części między innymi w przypadku przewidywania wystąpienia zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego kraju polegającego na długookresowym braku równowagi na rynku paliwowo-energetycznym. Odbywa się to przez ograniczenie poboru mocy określone w stopniach zasilania od 11 do 20.

Jedenasty stopień zasilania oznacza, że odbiorca może pobierać moc do wysokości mocy umownej, czyli do poziomu mocy zakontraktowanej w umowie z dystrybutorem, co w praktyce równa się brakowi ograniczeń. Dwudziesty stopień oznacza, że odbiorca może pobierać moc do wysokości ustalonego minimum przy zachowaniu bezpieczeństwa ludzi oraz zapobiegnięciu uszkodzeniu lub zniszczeniu obiektów technologicznych.

(mal)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Berenda