Pracownicy szkół w Porębie chcą pozwać gminę o pensje

Środa, 25 listopada 2015 (22:37)

Pracownicy szkół w podzawierciańskiej gminie Poręba zapowiadają skierowanie do sądu pracy pozwów przeciw samorządowi, gdyż w listopadzie nie dostali wynagrodzeń. Gmina odpowiada, że nie ma w tym roku środków ani możliwości zaciągnięcia zobowiązań na ten cel.

O skierowanym do burmistrza 19 listopada piśmie z żądaniem wypłaty zaległych wynagrodzeń poinformowała śląsko-dąbrowska Solidarność. Przewodnicząca oświatowej "S" w powiecie zawierciańskim Anna Gacek przekazała w środę, że dany gminie tygodniowy termin na odpowiedź minie w poniedziałek. Wtedy planowana jest demonstracja przed siedzibą samorządu.

Bez wynagrodzeń w listopadzie. "Nie jest w stanie zebrać funduszy na wypłaty"

W listopadzie pracownicy wszystkich szkół w Porębie nie otrzymali wynagrodzeń. Oświatowa "S" z powiatu wezwała burmistrza gminy do przekazania w terminie siedmiu dni środków na wypłatę zaległych pensji. Potem pracownicy mają kierować pozwy do sądu pracy - z pomocą związkowych prawników.

Przedstawicielka "S" wyjaśniła, że pensji nie otrzymali pracownicy Miejskiego Zespołu Szkół nr 1, Szkoły Podstawowej nr 2 i Szkoły Podstawowej nr 3 w Porębie. Zanim związkowcy skierowali do burmistrza wezwanie do wypłaty zaległych wynagrodzeń, kilkakrotnie spotkali się z nim w tej sprawie.

Burmistrz rozkładał ręce i twierdził, że nie jest w stanie zebrać funduszy na wypłaty. Poinformował, że zaległości w wynagrodzeniach ureguluje dopiero w styczniu, bo wtedy resort edukacji prześle do gminy pierwszą transzę subwencji oświatowej na 2016 r. - przekazała Gacek.

Przedstawiciele oświatowej "S" podkreślają, że niewypłacanie pensji nauczycielom i pracownikom szkół narusza m.in. Kodeks pracy i Kartę Nauczyciela. Przypominają też, że ustawa o samorządzie gminnym precyzuje obowiązki gmin w zakresie edukacji. Co roku z resortu edukacji na konta gmin wpływają subwencje oświatowe. Z tych pieniędzy gminy są zobowiązane zabezpieczyć pensje nauczycieli i koszty utrzymania infrastruktury szkolnej.

Przedstawicielka "S" dodała, że sprawa w Porębie wiąże się z budżetem uchwalonym tam zaraz po wyborach, w listopadzie ub.r. Ten budżet już był okrojony na oświacie. Poszły pisma do szkół, że będzie brakowało pieniędzy - zaznaczyła.

Dyrekcja (największej ze szkół w gminie - PAP) monitowała, że zaproponowany budżet nie starczy na płace, nie mówiąc o innych rzeczach. Co miesiąc takie pisma były wysyłane do burmistrza. (...) Dyrekcja i nauczyciele na wiele rzeczy się godzili, bo mają zmniejszone dodatki funkcyjne i w ogóle nie mają dodatków motywacyjnych. Poza tym jeszcze od 2013 r. nie w pełni zostały przelane fundusze na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych - wymieniła Gacek.

W środę po południu stanowisko ws. finansowania oświaty opublikowały na swojej stronie internetowej władze gminy. Wykazały w nim m.in., że do końca października wydały na ten cel 5,9 mln zł, z tego 3,9 mln zł całej tegorocznej subwencji oświatowej.

W obecnej sytuacji finansowej naszego miasta nie ma możliwości przesunięcia planu finansowego z budżetu (...) na wynagrodzenia i pochodne dla pracowników szkół, ponieważ w budżecie gminy nie ma wolnych środków na dokonanie takich przesunięć. Budżet (...) został ułożony w oparciu o realne dochody. Dyrektorzy szkół już w miesiącu lutym byli informowani, że budżety szkół nie będą w ciągu roku zwiększane, ponieważ brakuje realnych wpływów do UM Poręba i muszą tak dysponować środkami, aby zapewnić ciągłość wynagrodzeń do końca roku - napisał burmistrz gminy Ryszard Spyra.

"Miasto musi całkowicie spłacić 1,5 mln zł kredytu"

Przypomniał, że do końca br. miasto musi całkowicie spłacić 1,5 mln zł kredytu w rachunku bieżącym, który uruchomiono na spłatę zobowiązań wymagalnych zaciągniętych przez gminne placówki oświatowe w 2014 r. Zastrzegł, że rozumiejąc trudną sytuację finansową pracowników szkół sam wielokrotnie zwracał się o wsparcie finansowe do wiceministra oświaty, wiceministra administracji i cyfryzacji, wojewody śląskiego i śląskiego kuratora oświaty.

Niestety, w żadnej z tych instytucji nie otrzymałem pomocy finansowej (...). W październiku byłem też w Banku Gospodarki Krajowej, aby prosić o możliwość udzielenia pożyczki bądź kredytu. Bank odmówił pomocy, ponieważ nasza gmina nie spełnia wymogów formalnych - ma negatywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej z wykonania budżetu za I półrocze 2015 r. - podkreślił burmistrz.

Wyczerpałem wszystkie znane mi możliwości pozyskania pomocy finansowej (...). Zwracam się do wszystkich pracowników szkół i mieszkańców naszego miasta o wyrozumiałość i zachowanie dystansu do kreowania niewłaściwej polityki lokalnej - napisał Spyra.

(mal)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP