Powiatowy lekarz weterynarii: Poznańskie zoo powinno wprowadzić kwarantannę

Wtorek, 5 listopada 2019 (20:05)

Powiatowy lekarz weterynarii zalecił poznańskiemu zoo zastosowanie kwarantanny w miejscach, w których przebywają tygrysy przywiezione z polsko-białoruskiego przejścia granicznego - poinformowała rzeczniczka ogrodu zoologicznego Małgorzata Chodyła. Kontrola ma związek ze sprowadzeniem do zoo dziewięciu tygrysów.

Jadąca do Dagestanu w Federacji Rosyjskiej ciężarówka z 10 tygrysami utknęła kilka dni temu na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie. Transport zatrzymano, bo - według Białorusinów - przewoźnik nie dopełnił formalności. Podczas postoju na terminalu granicznym jeden z tygrysów padł. Dziewięć pozostałych w bardzo złym stanie przewieziono w miniony czwartek do ogrodów zoologicznych. Siedem zwierząt trafiło do Poznania, dwa do Człuchowa.

Kwarantanna w miejscach przebywania tygrysów

Jak powiedziała Małgorzata Chodyła, powiatowy lekarz weterynarii po przeprowadzonej kontroli zdecydował o wprowadzeniu w miejscach, w których trzymane są sprowadzone tygrysy, 30-dniowej kwarantanny.

"Sytuacja jest dramatyczna". Tygrysy, które utknęły na przejściu w Koroszczynie, są już w Poznaniu

Ciężarówka z dziewięcioma tygrysami, które utknęły na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie (woj. lubelskie), dotarła po północy do poznańskiego zoo. Są w bardzo złej kondycji, jeden prawdopodobnie nie przetrwał podróży – poinformował prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Także... czytaj więcej

Wiąże się to z odpowiednim oznakowaniem oraz ze stosowaniem dodatkowych, jeszcze ostrzejszych procedur związanych z wchodzeniem pracowników na teren objęty kwarantanną. Powiatowy lekarz weterynarii potwierdził, że dokumentacja dotycząca zwierząt jest niekompletna, brakuje m.in. świadectw zdrowia, które są konieczne do przewiezienia tygrysów poza UE. My już wcześniej informowaliśmy, że ta dokumentacja jest niewiarygodna - powiedziała Chodyła.

Rzeczniczka powiedziała, że powiatowy lekarz weterynarii oglądał też tygrysy. Przyznał, że ich stan jest zły - zwłaszcza niektórych osobników - podała.

Wprowadzenie kwarantanny w zoo nie oznacza, że cały ogród został zamknięty dla zwiedzających. Dotyczy ona jedynie trzech miejsc na terenie ogrodu, w strefie wyłączonej ze zwiedzania.

Zwierzęta przebywają w Poznaniu czasowo; na razie nie wiadomo, kiedy i które tygrysy trafią do azylu w Hiszpanii.

Wiemy, że wyjedzie pięć tygrysów, dwa, które są w najgorszym stanie, zostaną u nas. Na razie trudno powiedzieć, jak na termin wyjazdu zwierząt wpłynie zarządzona dziś kwarantanna - powiedziała Chodyła.

Sprawa trafiła do prokuratury

Sprawę transportu 10 tygrysów z Włoch do Dagestanu bada prokuratura w Białej Podlaskiej. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Lublinie informowała, że śledczy postawili zarzuty znęcania się nad zwierzętami dwóm obywatelom Włoch - kierowcom samochodu, w którym przewożono tygrysy. Obaj nie przyznali się do winy, prokuratura nie ujawnia złożonych przez nich wyjaśnień. 

Wcześniej prokuratura postawiła zarzuty znęcania się nad zwierzętami organizatorowi transportu, obywatelowi Federacji Rosyjskiej Rinatowi V. On także nie przyznał się do winy.

MF: Powstanie azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy

12 listopada w ministerstwie finansów odbędzie się zapowiedziane przez Jerzego Kwiecińskiego spotkanie ws. utworzenia Centralnego Azylu dla zwierząt zatrzymywanych przez służby na granicy - poinformował resort.

Według MF, zaproszenia wysłano m.in. do resortu środowiska, Policji, poznańskiego zoo oraz fundacji WWF Polska.

Utworzenie ośrodka dla zwierząt w pobliżu zewnętrznej granicy UE minister finansów zapowiedział w zeszłym tygodniu. Dyskusję na ten temat przyspieszyła sprawa przewożonych tygrysów, które cudem uniknęły śmierci w męczarniach.

Od ubiegłego tygodnia poznańskie zoo prosi o wsparcie finansowe w związku z przyjęciem transportu tygrysów. Chodzi o pieniądze na leki i jedzenie dla dzikich kotów. Dyrektor ogrodu Ewa Zgrabczyńska ogłosiła także, że chciałaby, aby w poznańskim zoo powstał azyl dla zwierząt, które znajdą się w takiej sytuacji jak teraz tygrysy z Włoch. Szacunkowy koszt tej inwestycji to 6 mln zł.

Jak to możliwe, że transport tygrysów został przepuszczony przez polską granicę? Dowiesz się TUTAJ>>> 

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Justyna Lasota-Krawczyk