Potężne premie dla policjantów, ale nie dla wszystkich. Co zrobią pominięci?

Poniedziałek, 6 grudnia 2021 (11:56)
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 grudnia 2021 (13:31)

Lubuski zarząd NSZZ Policjantów zapowiada wejście w spór zbiorowy z komendantem wojewódzkim w związku z wypłatami dodatków motywacyjnych dla funkcjonariuszy. Jak mówią związkowcy, na 2100 policjantów w garnizonie przy podziale rocznych premii pominięto 600.

6 grudnia to dzień wypłat dodatków motywacyjnych dla policjantów. Do podziału po nowelizacji budżetu szefostwo policji miało ponad pół miliarda złotych. Oznacza to wypłaty 4080 złotych średnio na etat.

Ta operacja budzi w służbie potężne emocje, bo - jak się okazuje - bardzo duża grupa została przy podziale pominięta. Wysokość premii też jest bardzo zróżnicowana.

Kto i ile dostanie, kogo pominięto

Wielu policjantów mocno zirytowana spogląda dziś na informacje z banku o przelewach. Do końca nie było wiadomo, kto i w jakiej wysokości nagrodę otrzyma.

Potwierdzają się wcześniejsze ustalenia RMF FM, że regułą jest pominięcie w wypłatach osób, które miały choć jeden dzień absencji we wrześniu. To wtedy trwał Wielki Protest Mundurowych, a w ramach tej oddolnej akcji funkcjonariusze brali urlopy na żądanie albo szli na zwolnienia. Tajemnicą poliszynela jest to, że były niepisane wytyczne szefostwa policji, by - w ramach odwetu na tych osobach - pomijać je w wypłatach.

Problem w tym, że w wielu miejscach w kraju przełożeni poszli na łatwiznę i nie sprawdzali powodów absencji. Reporter RMF FM informował o przypadkach osób, które nie otrzymały nagrody, a były na zwolnieniach czy urlopach zupełnie bez związku z akcją protestacyjną.

Kwoty, jakie dziś trafiają do policjantów, są bardzo zróżnicowane. Z reguły jednak nie są niższe niż 3 tysiące złotych.

Trzeba jednak pamiętać, że kwoty niewypłacone pominiętym funkcjonariuszom powiększają premie pozostałych. Tak więc nikogo nie dziwi dodatek w kwocie ponad 7 tysięcy złotych dla policjanta średniego szczebla. Funkcjonariusze z dowództwa często są dziś bogatsi nawet o ponad 10 tysięcy. Takich kwot rocznych premii nie było od początku powstania policji.

Związkowcy zapowiadają spór zbiorowy

Część związkowców zapowiada wejście w spór zbiorowy z komendantami wojewódzkimi. Taka decyzja zapadła między innymi w Lubuskiem

Związkowcy z tego województwa twierdzą, że podział dodatków motywacyjnych jest niesprawiedliwy i nieprzejrzysty. Na 2100 policjantów w garnizonie przy podziale rocznych premii pominięto 600. 

Związkowcy w ich imieniu będą przed sądem domagać się wypłaty średniej premii z odsetkami, a chodzi o mniej więcej 6 tysięcy złotych na etat. Jak się dowiadujemy, w garnizonie wypłaty dla policjantów wyniosły od 3 do 7200 złotych. Kadra kierownicza otrzymała dużo więcej.

Sporu zbiorowego nie wyklucza też małopolski zarząd policyjnego związku. Czeka jeszcze na ostateczne informacje, kto został pominięty w dzisiejszych wypłatach.

Funkcjonariusze - nie tylko pominięci przy nagrodach - zwracają uwagę, że nikomu dotąd nie udało się tak skonfliktować środowiska. "Nie zazdroszczę dowódcom, którzy będą musieli pracować ze skłóconym zespołem" - mówił jeden z mundurowych w nieoficjalnej rozmowie z naszym dziennikarzem.

Oświadczenie NSZZ Policjantów

Oświadczenie w sprawie pominiętych funkcjonariuszy wydał zarząd główny NSZZ Policjantów. Centrala związku nie kryje, że brak wypłat to konsekwencja udziału w oddolnym proteście. "Wyraziliśmy opinię co do podziału nagród i nasze stanowiska zostały przyjęte przez poszczególnych komendantów wojewódzkich" - napisano w oświadczeniu.

Co więcej, związkowcy przyznali się do organizacji protestu z 2018 roku zwanego "psią grypą", podczas którego ponad połowa policjantów poszła na zwolnienia lub urlopy. Związek nie godzi się natomiast, by porównywać zeszłoroczny oddolny protest z ich zorganizowaną akcją. Piętnuje też policjantów, którzy uczestniczyli we wrześniowej akcji, mimo trudnej sytuacji granicznej. Nie wspomina natomiast, że w 2018 roku "psia grypa" niemal sparaliżowała obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Centrala związku nie łagodzi też napiętych nastrojów wśród funkcjonariuszy. O tych, którzy odbierają nagrody, pisze "policjanci, którzy rozumieją, czym jest służba, dyscyplina i zaangażowanie".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Zasada

Joanna Potocka

Magdalena Partyła