Ponowny proces Nergala o obrazę uczuć religijnych

Czwartek, 28 marca 2013 (15:58)

Adam Darski, „Nergal” – lider blackmetalowego zespołu Behemoth, stanął dziś Przed Sądem Rejonowym w Gdyni. Jest to już drugi proces muzyka w sprawie obrazy uczuć religijnych.

W 2007 r. podczas koncertu w Gdyni Darski podarł Biblię, której kartki rozrzucił mówiąc: "Żryjcie to g...o!". Nazwał też Biblię "kłamliwą księgą", a Kościół katolicki - "największą zbrodniczą sektą". Potem kartki Biblii zostały spalone przez fanów zespołu.

Nergal tłumaczył, że na bilecie na koncert był zapis regulaminu o zakazie nagrywania i upubliczniania występu. Nie miałem żadnego wpływu na to, że koncert ujrzy światło dzienne - nadmienił. To jest sytuacja analogiczna jakby pan Ryszard Nowak chciał wejść do mojej sypialni, zobaczył parę kochających się ludzi, po czym poszedł do sądu i oskarżył mnie o szerzenie pornografii. Wiem, gdzie jest granica obrazy innych ludzi. Nie wychodzę na ulicę z transparentem, uprawiam swoją sztukę w hermetycznym i zamkniętym świecie - dodał Darski. 

Proces za obrazę uczuć religijnycyh



Przeciwko muzykowi został wytoczony proces w 2010 r. W 2011 r. Sąd Rejonowy w Gdyni uniewinnił Darskiego uznając, że działał on "bez zamiaru bezpośredniego". Jednak od tego wyroku odwołała się prokuratura i Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. W styczniu 2013 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił uniewinniający wyrok sądu niższej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Podstawą decyzji sądu było stanowisko Sądu Najwyższego z października 2012 r. SN uznał, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych popełnia nie tylko ten, kto chce go dokonać, ale także ten, kto ma świadomość, że może do niego dojść

Absolutnie nie przyznaję się do winy. Wykonuję muzykę ekstremalną. W kanonie black metalu jest rebelia, bardzo często skierowana przeciwko religiom i Bogu. Szatan jest najbardziej znanym buntownikiem w naszej tradycji i zupełnie naturalne jest używanie tego archetypu w mojej sztuce. Nie jestem wyznawcą szatana, jest on tylko narzędziem pracy artystycznej. Składanie czci jakimkolwiek bogom, także tym rogatym, kłóciłoby się z moim poczuciem wolności - powiedział przed sądem Darski.

Oskarżyciel nazywa Darskiego "satanistą"


Oskarżyciel posiłkowy Ryszard Nowak mówił przed sądem, że Darski jest przedstawicielem satanizmu filozoficznego. On mnie nie oszuka. To jego linia obrony. Jego działalnością interesuję się od kilkunastu lat. Znam go lepiej nawet od własnych dzieci. Kiedy był jeszcze artystą niszowym, a nie tak jak dziś celebrytą, był szczery i mówił wprost w wywiadach: "jestem satanistą" - powiedział.

Zdaniem Nowaka, oskarżony jest "śpiewającym kapłanem satanizmu". Przyznam, że jest uzdolnionym artystą. Ale artysta powinien przekazywać coś wspaniałego i twórczego, a on idzie i drze Biblię i obraża wiele osób. Marzyłem o tym, że Darski uzna swój błąd i przeprosi za to - dodał. 

Kolejna rozprawa w procesie Nergala odbędzie się 6 maja.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP