Dopiero we wtorek uda się całkowicie odbudować uszkodzone tory kolejowe w Polednie w woj. kujawsko-pomorskim. W czwartek doszło tam do katastrofy kolejowej. Zginęły 2 osoby, a 16 zostało rannych.

Po wypadku nic się nie zmieni. Nadal na przejeździe, który codziennie pokonuje około stu tirów będzie tylko sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Nie będzie natomiast automatycznie opuszczanych szlabanów, bo - jak tłumaczy kolej - nie ma na to pieniędzy. Z członkiem ekipy remontującej tory rozmawiał reporter RMF FM Marcin Friedrich:

Winny katastrofie jest kierowca ciężarówki, obywatel Chorwacji, który zlekceważył czerwone światło i wjechał wprost pod rozpędzony pociąg.

Kierowca był trzeźwy. Policjantom tłumaczył, że zatrzymał się przed czerwonym światłem, by przepuścić pociąg towarowy, ale później ruszył. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.