Podhale: Niedźwiedzie podchodzą pod domy. "Sytuacja może być niebezpieczna"

Piątek, 13 października 2017 (10:54)

Trzy niedźwiedzice z młodymi regularnie pojawiają się przy domach w Zakopanem i okolicach. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują o niepozostawianie na zewnątrz resztek pokarmów i zabezpieczanie śmietników.

W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy trzy niedźwiedzice, które z młodymi schodzą w przestrzeń ludzkich osiedli pod Tatrami. Taka sytuacja jest w Zakopanem i sąsiednich wsiach - mówi Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Samice, które wychodzą poza obszar Tatr i prowadzą ze sobą młode niedźwiedzie, mają nadajniki GPS. Dzięki temu pracownicy TPN monitorują położenie tych zwierząt. Mają też swoje imiona. Niedźwiedzica Danka pojawia się w centrum Zakopanego z trójką młodych, a niedźwiedzica Roma wraz z dwójką swych dzieci odwiedza domy w okolicach Krzeptówek i Kościeliska. Bronka natomiast pojawia się z jednym młodym w rejonie Bukowiny Tatrzańskiej i Małego Cichego.

Co roku jesienią, wabione łatwym pokarmem, niedźwiedzie pojawiają się w okolicach ludzkich osiedli. W tym roku skala problemu jest jednak dość duża. Tak naprawdę niedźwiedzie są w stanie zaspokoić swój głód i uzupełnić zapasy tłuszczu przed zimą pokarmem, który znajdą na terenie Tatr. Wcale nie muszą schodzić do ludzkich osiedli, ale jest to dla nich łatwy posiłek - wyjaśnił Zięba.

Z obserwacji pracowników TPN wynika, że podchodzące pod domy zwierzęta są coraz bardziej śmiałe i sytuacja z biegiem czasu może zrobić się niebezpieczne zarówno dla niedźwiedzi, jak i dla ludzi.

Problem ten możemy rozwiązać jedynie wspólnymi siłami, stąd apel do mieszkańców o niepozostawianie i niewyrzucanie resztek jedzenia na zewnątrz - powiedział Filip Zięba. Jeżeli ktoś wie lub jest świadkiem wynoszenia resztek jedzenia, to należy nawzajem zwracać sobie uwagę. Funkcjonujemy obok dzikiej przyrody, w której bytują niedźwiedzie, i musimy nauczyć się żyć razem - powiedział.

Przyrodnicy niemal codziennie interweniują, strzelając do tych niedźwiedzi gumowymi pociskami. Przyrodnicy apelują o zachowanie spokoju. Przypominają, że drapieżniki te pojawiają się przy osiedlach ludzkich w nocy. Jeżeli nic nie zrobimy z tym problemem, niedźwiedzie zaczną przychodzić do nas w dzień i będzie już to duży kłopot, tak jak to było w ostatnim czasie na Słowacji - ostrzegł Zięba.

Za blisko trzy tygodnie drapieżniki te powinny wrócić w wyższe partie gór i szukać dla siebie gawr na zimową drzemkę.

W Polsce niedźwiedzie objęte są ścisłą ochroną, a ich główną ostoją są Bieszczady. W polskiej części Tatr żyje ok. 15 osobników. Dorosłe ważą ok. 300 kg i żyją do 50 lat. Co dwa lata w gawrze samica rodzi od jednego do trzech młodych, które przez półtora roku pozostają pod opieką matki. 

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska