W kazaniu podczas wieczornej mszy pod szczytem Jasnej Góry biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, krytykując in vitro, stwierdził, iż nie jest to zgodne z zasadami religii.
W każdej diecezji jest „okno życia”, nie trzeba uciekać się do procedur in vitro nazywanych kłamliwie leczeniem bezpłodności. Rodzice mogą podjąć metodę leczenia zwaną naprotechnologią, w dużym stopniu skuteczną i jednocześnie zgodną z nauką Kościoła - powiedział.
Apelował o religijne wychowanie w rodzinach: Ojczyzna jako państwo ma obowiązek troszczyć się o nią i to w najwyższym stopniu - stwierdził.
Wyliczył, co jego zdaniem troską o rodzinę nie jest: Podejmowanie, wbrew rozsądkowi, usilnych prób, aby małżeństwem nazywać związek dwóch panów czy dwóch pań i przyznawać im prawo do adopcji dzieci - bo to jest akt bezprawia wobec dziecka. Wyrazem troski państwa o rodzinę nie jest nazywanie wolnością prawa do zabijania dziecka poczętego - to nie jest wolność, to jest zabójstwo. Nie jest nim lekceważenie w szkołach wychowania do wartości, gdyż aby takie wychowanie miało miejsce, potrzebne są lekcje religii albo przynajmniej lekcje etyki.
Bp Szlachetka krytykuje rząd
Hierarcha skrytykował władze państwowe za to, że lekcje te są nieobowiązkowe, „czyli nieważne”. A ci, którzy na nie chodzą, są jego zdaniem „dyskryminowani”.
Lekcje religii umieszczane są poza siatką zajęć, co sprawia, że uczeń musi nieraz czekać kilka godzin. Zakazywane jest też wliczanie ocen z lekcji religii do średniej, co jest nie tylko niepedagogiczne, ale lekceważy trud uczniów. To jest jawny przejaw dyskryminacji i lekceważenia ludzi wierzących w Chrystusa – mówił w Częstochowie gdański biskup pomocniczy.
Nie jest także wyrazem troski o rodzinę władz państwowych, które na siłę wprowadzają w miejsce wychowania do życia w rodzinie inny przedmiot zatruty ideologią, podstępnie zwany edukacją zdrowotną. Ktoś może powiedzieć, że w internecie młodzież i dzieci mają dostęp do większego zła i to jest prawda, ale jeśli w szkole i w ogóle zło nazywane jest dobrem, to zgoda na to staje się grzechem, który nigdy nie będzie odpuszczony - powiedział bp Szlachetka.
Dodał, że „bezmyślne dążenie, by wyrzucić ze szkół w naszej ojczyźnie lekcje religii, stało się swoistą obsesją”.
Być może chodzi o to, aby dzieci i młodzież wychować na egoistycznych ateistów, którzy w imię ustanawianego bezprawia nie będą mieli skrupułów, aby w przyszłości stosować eutanazję. Czyli skazywać na śmierć starych i chorych, a także tych najmniejszych, którzy sami się obronić nie mogą - stwierdził.
„Za to Radio Maryja obrywa się po głowie”
Na koniec podziękował Radiu Maryja, że zachęca wierzących, by mieli odwagę do zajmowania się polityką.
Za to oczywiście najbardziej Radio Maryja obrywa się po głowie - powiedział.
Poprosił o modlitwę „za ojca Tadeusza, dyrektora Radia Maryja, człowieka danego nam przez Bożą Opatrzność, zachowującego heroiczny spokój ducha wobec tych, którzy nieustannie mówią o nim kłamliwie.
35. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja rozpoczęła się w sobotę po południu od koncertu w wykonaniu Orkiestry Dętej im. Tadeusza Moryto z Łącka. W drugim dniu, w niedzielę, uroczystej eucharystii o godz. 11 pod szczytem Jasnej Góry, będzie przewodniczyć metropolita poznański abp Zbigniew Zieliński.