Po awarii "Czajki" woda w Wiśle ma być badana trzy razy dziennie

Niedziela, 30 sierpnia (11:55)
Aktualizacja: Niedziela, 30 sierpnia (15:55)

Usunięcie awarii systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni "Czajka" jest moim i moich współpracowników absolutnym priorytetem - napisał w niedzielę rano na portalach społecznościowych prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Zapewnił, że wyciągnięto wnioski z ubiegłorocznej awarii. Jak informują Wody Polskie, w skutek awarii do Wisły spływa obecnie ok. 8 tys. litrów nieczystości na sekundę. Natomiast dziennikarze RMF FM dowiedzieli się, że Główny Inspektor Sanitarny zarządził badanie stanu Wisły 3 razy dziennie. W stan podwyższonej gotowości postawione zostały także wszystkie nadwiślańskie placówki Sanepidu na północ od Warszawy.

W sobotę po południu Trzaskowski poinformował o kolejnej awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka". Przekazał, że "aby zapewnić bezpieczny odbiór ścieków od mieszkańców Warszawy, na czas awarii MPWiK rozpoczął awaryjny zrzut ścieków do Wisły". To kolejna awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka". Poprzednia miała miejsce rok temu.

Inspektorzy sanepidu mają tuż przed ujęciem wody Wisły w Płocku trzy razy dziennie pobierać próbki do badań, bo to najbliższe ujęcie na północ od Warszawy.Fala ścieków ze stolicy ma tam dotrzeć - jak szacuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej - jutro koło 5 rano. O 12 natomiast będzie w Toruniu.

Wtedy też Sanepid ma wydać zakaz wchodzenia do wody i korzystania z kąpielisk.

Niezależnie od Inspekcji Sanitarnej, swoje badania prowadzą Warszawskie Wodociągi zarządzające "Czajką". Woda będzie pobierana w 7 punktach w stolicy i kolejnych 7 w dalszym biegu rzeki.

Jest też apel do Warszawiaków, żeby ograniczyli używanie żrącej chemii do sprzątania. Bo to wszystko trafia teraz do Wisły.

Trzaskowski: Usunięcie awarii priorytetem

"Usunięcie awarii systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni Czajka jest naszym absolutnym priorytetem. Wbrew temu, co mówią rządowe media, nie zlekceważyliśmy żadnych zaleceń po ostatniej awarii, a nad budową nowego systemu pracujemy od listopada 2019 r." - napisał Trzaskowski na Twitterze.

Ocenił, że "dziś ponosimy konsekwencje błędnej decyzji, podjętej w 2005 r. - o tym, że nie będzie budowana nowa oczyszczalnia na lewym brzegu Wisły".

Zaznaczył, że obecnie "najpilniejszym zadaniem, przed jakim stoimy, jest budowa tymczasowego systemu przesyłowego ścieków, żeby jak najszybciej zatrzymać ich zrzut do Wisły". "W ciągu najbliższych godzin poinformujemy, jakie rozwiązanie proponujemy" - podkreślił prezydent stolicy.

Przypomniał, że po wykryciu awarii rozpoczęto ozonowanie ścieków "tak, by maksymalnie je zneutralizować - byliśmy do tego przygotowani, bo wyciągnęliśmy wnioski z ubiegłorocznej awarii".

Prezes Wód Polskich: Deklarujemy pełną współpracę i pomoc miastu i MPWiK

Prezes Wód Polskich podkreślał w trakcie konferencji, że rurociąg pod dnem rzeki to nie jest żadne novum w skali europejskiej czy światowej. Wskazywał na tunel metra przebiegający pod Wisłą oraz toczące się prace nad rurociągiem i tunelem przesyłowym pod Tamizą.
To nie jest kwestia koncepcji naszym zdaniem, ale to to jest kwestia błędnego potem zaprojektowania, wykonania i dalszego nadzoru - ocenił Daca.

Poinformował też, że przekazał do MPWiK odpowiedź na wcześniejsze pismo, w której zadeklarował pełną współpracę. Jesteśmy w stanie udostępnić rury, które posiadamy z poprzedniego rurociągu, naszą wiedzę fachową, dokumentację. Pomóc miastu i MPWiK w przygotowaniu i uzyskaniu niezbędnych decyzji - pozwolenia wodno-prawnego, decyzji środowiskowej - mówił.

Daca podkreślił, że obecnie najważniejszą rzeczą jest, by jak najszybciej wybudować rurociąg zastępczy. Jeślibyśmy szli tym trybem, jakim cały czas idzie miasto, gdzie nie mają jeszcze przygotowanej koncepcji, to ten rurociąg powstanie za cztery lata. Do takich rzeczy nie możemy dopuścić - podkreślił prezes Wód Polskich.


Do Wisły wpływa ok. 8 tys. litrów ścieków na sekundę

W niedzielę Wody Polskie informowały, że wskutek  awarii kolektorów doprowadzających ścieki do oczyszczalni "Czajka" w Warszawie do Wisły spływa ok. 8 tys. litrów nieczystości na sekundę.

Wcześniej informowano, że do rzeki spływa ok. 3 metrów sześciennych, czyli 3 tys. litrów, na sekundę. Rzecznik Wód Polskich Sergiusz Kieruzel wyjaśnił, że liczba ta obecnie zwiększyła się z uwagi na poranne opady deszczu w stolicy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Berenda

Sara Bounaoui

RMF FM/PAP