Piloci odchodzą z 36. specjalnego pułku; MON przygląda się sytuacji

Wtorek, 1 czerwca 2010 (15:05)

Blisko 30 osób rozważa odejście do cywila z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Oprócz dziewięciu pilotów pułk, który odpowiada za transport najważniejszych osób w państwie, chcą opuścić także technicy i nawigatorzy.

40 pilotów, mechaników i techników z 49. Pułku Śmigłowców Bojowych w Pruszczu Gdańskim złożyło wypowiedzenia ze służby z dniem 31 maja. Są wśród nich piloci biorący udział w misji w Afganistanie. Informacje o wypowiedzeniach potwierdził rzecznik wojsk lądowych mjr Piotr Walasek. czytaj więcej

Główną przyczyną zapowiedzi odejść ze specpułku, jest ogólna sytuacja finansowa armii, a szczególnie zapowiedzi zmian w systemie emerytalnym. Według naszych informacji formalne wypowiedzenia nie zostały jeszcze złożone.

Zdaniem Wiesława Grzegorzewskiego z MON dziewięciu pilotów, zasugerowało się "fałszywymi informacjami o zmianach w systemie odpraw w wojsku". W MON ani poza nim nie toczą się żadne prace dotyczące zmiany zasad i wysokości odpraw oraz wynagrodzeń przysługujących po zakończeniu służby wojskowej - obiecywał niedawno szef MON Bogdan Klich. Określam te doniesienia jako próbę zasiania niepokoju w Siłach Zbrojnych- dodał.

Nie zmieniamy systemu odpraw - zapewnił rzecznik MON Janusz Sejmej. Zaznaczył on, że informacje o zmianie systemu odpraw to "nieuprawnione i kłamliwe plotki". Oficerowie - żołnierze, którzy zdecydują się na odejście, będą odchodzić według dokładnie tych samych praw i dzisiaj, i za miesiąc, i za pół roku, i za rok. Choć za rok te odprawy mogą być jeszcze korzystniejsze - stwierdził.

Nie ma też żadnego projektu zmian systemu emerytalnego, a jeśli będzie, nie obejmie tych, którzy już są w służbie. Ci, którzy dzisiaj służą w wojsku, będą odchodzić na tych zasadach, które obowiązują teraz. Pod tym względem nic się nie zmieni i takiego zagrożenia absolutnie nie ma - powiedział Sejmej. Rzecznik zaznaczył, że co roku z wojska odchodzi od 3 do 5 tys. żołnierzy. Według niego i w tym roku sytuacja się nie zmieni.

Dla wojskowych nie bez znaczenia jest też niepewna przyszłość pułku, z którym latają najważniejsze osoby w państwie. Resort obrony wkrótce wyczarteruje od LOT-u samoloty Embraer dla VIP-ów, którymi latać będą cywilne załogi.

Poprzednia fala odejść z jednostki miała miejsce dwa lata temu. Wtedy jako powody podawano m.in. zły stan techniczny maszyn. Piloci nie chcieli brać odpowiedzialności za przewożonych najwyższych rangą urzędników państwowych. Skarżyli się też na niskie płace. Dziś w pełni wyszkolony pilot wojskowy zarabia nieco ponad 5 tysięcy złotych. W cywilu na starcie dostanie co najmniej trzy razy tyle.

Od rana skrzynka e-mail fakty@rmf.fm zasypywana jest listami w sprawie fali żołnierskich wypowiedzeń. Oto fragmenty: Przyczyną wypowiedzeń pilotów są prace trwające w zaciszu gabinetu ministra Boniego, które wprowadzają niekorzystne dla żołnierzy zmiany w systemie emerytalnym. Jeżeli chodzi o pilotów - to w Krakowie i Powidzu - też składają wypowiedzenia. Żołnierze mają dość niestabilności i niepewności, co do miejsca pracy i planowanych zmian systemu emerytalnego oraz odpraw.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Zasada

RMF FM