Szef służby więziennej na Śląsku dyrektorski gabinet zamienił na więzienną celę. Jest podejrzany o korupcję. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Katowicach. To najwyższy rangą funkcjonariusz więzienny, który trafił za kratki.

Pułkownik przebywa w jednym z więzień w okręgu łódzkim. Gdzie dokładnie, ze względów bezpieczeństwa, oficjalnie nikt nie informuje. Ani w Katowicach, ani w pobliskich aresztach go nie umieszczano, bo sam jeszcze do niedawna - jako zwierzchnik - nimi kierował.

Podejrzany mógł liczyć na względy, kiedy przebywał w jednym z pokoi na piętrze. Teraz nie ma żadnej taryfy ulgowej – powiedziała Luiza Sałapa rzecznik służby więziennej.

Obecnie ma on do dyspozycji pojedynczą celę, oczywiście ze względów bezpieczeństwa, na razie bez telewizora i telefonu. Zgoda na widzenie wydawana jest tylko przez prokuratora, pułkownikowi przysługuje też godzina samotnego spaceru dziennie i raz w tygodniu kąpiel. Jeśli zostanie on skazany, będzie jeszcze zdegradowany i przepadnie mu tzw. mundurowa emerytura.