Pieniądze dla uczelni Rydzyka pod coraz większym znakiem zapytania

Piątek, 21 września 2007 (18:04)

Polska zgodziła się na zaostrzenie warunków przyznawania unijnych funduszy dla szkół wyższych – dowiedziała się brukselska korespondentka RMF FM. Oznacza to, że toruńska uczelnia Tadeusza Rydzyka może nie dostać dotacji z Unii Europejskiej.

O przyznanie pieniędzy będą się mogły teraz ubiegać tylko uczelnie, których studenci zdobywają tytuły magisterskie i doktorskie.

Szkoła Tadeusza Rydzyka może nie dostać piętnastu milionów euro dotacji - podają unijne źródła w Brukseli. Komisja Europejska zaostrzyła kryteria przyznawania funduszy, a Polska zgodziła się na nie w tym tygodniu. czytaj więcej

Aneks przewiduje też, że beneficjenci mają spełniać "międzynarodowe standardy nauczania", a ich wybór musi być zgodny z "obiektywnym rankingami szkolnictwa wyższego".

Nieoficjalnie, przedstawiciele Komisji Europejskiej przyznają, że nowe kryterium wprowadzono po to, by ułatwić wydanie negatywnej odpowiedzi na wniosek o dofinansowanie szkoły ojca Rydzyka, gdyby Polska upierała się przy wsparciu tej inwestycji z unijnych funduszy.

Chodzi o projekt Inkubator Nowoczesnych Technologii na rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, zgłoszony przez toruńską Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Znalazł się on na liście Ministerstwa Regionalnego, w ramach tzw. osi priorytetowej Infrastruktura Szkolnictwa Wyższego.

WSKSiM przewiduje budowę Wydziału Informatyki. Całkowita wartość projektu to 18 mln euro, w tym 15 mln euro miało pochodzić właśnie z budżetu UE.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom