Najprawdopodobniej, aż do wakacji nie będzie internetu w Pendolino wbrew temu, co prezes PKP SA obiecywał w grudniu, gdy składy szybkich pociągów wjeżdżały na tory. Jak dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski, nie zaczęła się jeszcze instalacja urządzeń, ponieważ PKP Intecity nie może dojść do porozumienia z producentem pociągu.

Urząd Transportu Kolejowego ma zarzuty pod adresem PKP Intercity. Tylko w ostatnim miesiącu pokazał przewoźnikowi trzy żółte kartki - informuje "Puls Biznesu". czytaj więcej

W całym sporze chodzi o pieniądze. Internet w Pendolino - tak jak w pozostałych pociągach Intercity - powinna zamontować jedna z firm telekomunikacyjnych, która ma podpisany kontrakt z koleją. Problem w tym, że od wielu miesięcy nie może zacząć prac.

Producent Pendolino żąda - jak ustalił nasz reporter - kilku milionów złotych za nadzór nad tymi pracami. Jak tłumaczy, chodzi o ingerencję w poszycie pociągu. Pendolino jest własnością PKP, ale instalacja internetu bez zgody producenta może grozić utratą gwarancji na wszystkie 20 składów. Nie zadbano o to w kontrakcie, kupując Pendolino.

To jest trochę dziwne, biorąc pod uwagę dzisiejsze czasy troszkę niepoważne. Tym bardziej, że coś obiecują, a nie dają nic - mówił jeden z pasażerów w rozmowie z naszym reporterem.

Przypomnijmy, że internet jest w wielu innych składach PKP, a kolej zapowiada nawet usługę filmów na żądanie na pokładach swoich pociągów.

(abs)