Ostatni rok przymusowego brania w kamasze

Środa, 17 grudnia 2008 (13:41)

Armia pożegnała się z powszechnym poborem; pod koniec 2008 roku odbyło się ostatnie przymusowe wcielenie do sił zbrojnych. Datą symboliczną stał się 6 grudnia, kiedy w życie weszła mała nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Zgodnie z założeniami w 2010 r. armia będzie w pełni zawodowa; ma liczyć 120 tys. żołnierzy.

„Przyjedź mamo na przysięgę,

Zaproszenie wysłał szef.

Syn ci wyrósł na potęgę,

Przyjedź, zobacz, Twoja krew.”

- śpiewali Trubadurzy, a wraz z nimi pokolenia polskich żołnierzy. Mijający rok był czasem wielkiej reformy w Wojsku Polskim. Otóż w 2008 r. po raz ostatni „przymusowo” zostali wcieleni do służby zasadniczej polscy mężczyźni – na początku grudnia do koszar trafiło 1200 ostatnich żołnierzy służby zasadniczej. Zmiana zasad poboru jest elementem profesjonalizacji sił zbrojnych RP do 2010 r., jest procesem jakościowej i ilościowej transformacji zasobów kadrowych i sprzętowych polskie armii. Celem profesjonalizacji jest zastąpienie służby obowiązkowej ochotniczą służbą zawodową i służbą kontraktową.

Modernizacja polskiej armii trwa od kilku lat. Sukcesywnie zmniejszano czas zasadniczej służby wojskowej, a także liczbę wcielanych osób. Liczebność armii zmniejszyła się z ponad 200 tys. osób w roku 2000 r. do ok. 150 tys. w roku 2003 r. Docelowo w 2010 r. w Wojsku Polskim ma służyć 120 tys. żołnierzy zawodowych.

Zmiany. Co one oznaczają?

Istotą profesjonalizacji jest systematyczne zmniejszanie liczby żołnierzy zasadniczej służby wojskowej i zastępowanie ich ochotnikami, powoływanymi do służby zawodowej. Po obsadzeniu wszystkich stanowisk żołnierzami zawodowymi, obowiązkowa służba wojskowa zostaje zawieszona. Będzie ona uruchamiana w przypadkach zaistnienia szczególnych okoliczności, tj. zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Warunkiem przyjęcia do zawodowej służby kontraktowej będzie podpisanie kontraktu między ochotnikiem a wybranym organem wojskowym. Służba kontraktowa będzie mogła trwać do 12 lat; istnieje również możliwość przejścia do zawodowej służby stałej.

Narodowe Siły Rezerwowe

Na potrzeby reagowania kryzysowego utworzona zostanie ochotnicza służba w rezerwie w ramach Narodowych Sił Rezerwowych. Będą do niej kwalifikowani żołnierze, którzy zakończyli pełnienie służby czynnej.

Kwalifikacja zamiast poboru

Zawieszenie poboru nie oznacza, że młodzi mężczyźni nie będą rejestrowani. Dotychczas rejestrację przedpoborowych prowadziły organy samorządu terytorialnego. Stawiennictwo osób wezwanych było obowiązkowe. Teraz rejestracja będzie prowadzona przez organy samorządu terytorialnego, ale w oparciu o system ewidencji ludności PESEL. Nie będzie zatem wymagane osobiste stawiennictwo obywateli.

Projekt zmian zakłada zastąpienie poboru, czyli określenia zdolności psychofizycznej poborowych, tzw. kwalifikacją wojskową, która pozwala precyzyjnie oszacować posiadane zasoby osobowe pod kątem potrzeb bezpieczeństwa państwa i przydatności obywateli do służby wojskowej.

Dotychczas poborowi (mężczyźni, którzy ukończyli 19. rok życia) podlegali obowiązkowi stawienia się do poboru, rozumianego jako określenie zdolności do czynnej służby wojskowej, a następnie obowiązkowi odbycia zasadniczej służby wojskowej. Teraz każdy mężczyzna, który ukończył 19. rok życia, będzie podlegał obowiązkowi stawienia się do kwalifikacji wojskowej. Przed Wojskową Komisją Uzupełnień będą mogły stanąć również kobiety – ochotniczki. Pojęcie „poborowy” zostało zastąpione pojęciem „osoba podlegająca kwalifikacji wojskowej”.

Motywacja. Klucz do sukcesu?

Co zrobić, aby zachęcić młodych Polaków do wstąpienia do służby wojskowej? Projekt profesjonalizacji sił zbrojnych zakłada wprowadzenie bogatego systemu motywacyjnego (wysokie uposażenie, dodatki finansowe, zasiłki, nagrody i gratyfikacje). Wojsko ma również pomagać żołnierzowi w podnoszeniu kwalifikacji i wspomagać go w rozwiązywaniu trudności o charakterze socjalnym.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom