Opozycja z rządem jednym głosem w sprawie Brukseli

Poniedziałek, 15 grudnia 2003 (06:30)

Fiasko rozmów w Brukseli o kształcie europejskiej konstytucji nie wywołało głosu krytyki polskiej opozycji. Projekt konstytucji przygotowany przez Konwent Europejski zakładał rezygnację z korzystnego dla Polski systemu głosowania nad decyzjami UE.

Polska delegacja żądała utrzymania tego systemu. Na szczycie w Brukseli żadna ze stron nie ustąpiła i szczyt zakończył się fiaskiem. Opinie w sprawie nieudanego szczytu są zgodne. Zarówno prezydent jak i premier, ale także opozycja, uważają, że dobrze się stało, jak się stało - Polska nie uległa presji silniejszych państw Unii.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości fakt, że potrafiliśmy skorzystać z prawa odmowy niekorzystnej dla Polski propozycji Konwentu wzmacnia naszą pozycję: Zaczną nas szanować, a dotąd różnie z tym było, a po drugie, jest coś takiego, jak cena niepodległości, cena godności narodowej, bo ta godność tutaj też miała być naruszana. Lider PiS-u nie obawia się groźby ograniczenia pomocy dla Polski jako konsekwencji uporu Polski w sprawie systemu nicejskiego.

Wybiegnijmy jednak w przyszłość. Sprawa europejskiej konstytucji i systemu liczenia głosów powróci prawdopodobnie w 2005 roku. Na polskiej scenie politycznej rozgrywającymi będą już wtedy zapewne inne osoby. Także sama Unia będzie decydować nie tylko o konstytucji, ale także o pieniądzach dla nowych członków - czyli Polski.

Wtedy może się okazać, że Niemcy pamiętające bezkompromisowy opór Polaków, zaserwują swój sprzeciw dla pomocy finansowej. Polityczne konsekwencje spadną wówczas na następców Millera.

Solidarność europejska jest podstawą Unii. Cała atrakcyjność planu jednoczenia Europy dla narodów biedniejszych i mniejszych polega na tym, że Europa była narzędziem wyrównywania warunków życia i Europa była narzędziem wyrównywania szans. Jeśli Europa miałaby się stać narzędziem dominacji najbogatszych nad biedniejszymi i na dodatek ci najbogatsi odmówiliby jakiejkolwiek pomocy biedniejszym, to ja taką Europą nie jestem zainteresowany. Polska takiej Europy do niczego nie potrzebuje - mówi Jan Rokita z Platformy Obywatelskiej. Pozostaje pytanie, czy Unia Europejska potrzebuje tak upartego partnera jak Polska?

06:10

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-