Ofiary śmiertelne, chaos na torach i drogach. Orkan Ksawery uderzył z całą siłą

Piątek, 6 października 2017 (05:30)
Aktualizacja: Piątek, 6 października 2017 (15:40)

Dwie ofiary śmiertelne, setki tysięcy domów bez prądu, zablokowane tory kolejowe i drogi – takie spustoszenie pozostawił po sobie w Polsce orkan Ksawery. W Niemczech mowa jest o co najmniej 8 ofiarach. W Polsce najgorsza sytuacja jest w Wielkopolsce, województwie lubuskim i na Dolnym Śląsku. To tam najwięcej pracy mieli strażacy, którzy usuwali tysiące zawalonych drzew, udrażniali drogi i trasy kolejowe, zabezpieczali budynki. Najsilniej wiatr wiał w wielkopolskim Kaliszu - aż 112 kilometrów na godzinę! "Naprawianie szkód, w tym zniszczonych dachów potrwa jeszcze wiele dni" – mówił na konferencji prasowej Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej generał brygadier Leszek Suski. W całym kraju bez prądu jest aż 636 tysięcy odbiorców.

Tragiczny bilans orkanu Ksawery, który szalał nad Polską, to dwie ofiary śmiertelne. W województwie wielkopolskim kobietę przygniótł konar drzewa. Zmarła w szpitalu. Z kolei w Ośnie Lubuskim 67-latek prawdopodobnie naprawiał uszkodzony dach. Został zdmuchnięty przez wichurę.

39 osób - w tym ośmiu strażaków - zostało poszkodowanych. Prąd nie dociera wciąż do ponad 600 tysięcy gospodarstw. Przez ostatnią dobę strażacy musieli interweniować kilkanaście tysięcy razy. Najwięcej pracy mieli w Wielkopolsce. Wyjeżdżali przede wszystkim do powalonych drzew i uszkodzonych dachów.

Do poważnego zdarzenia doszło w miejscowości Małachowo w Wielkopolsce. Tam z powodu uszkodzenia budynku ewakuowano sześć osób, w tym troje dzieci.

Bez prądu w regionie jest ponad 190 tys. odbiorców; najwięcej awarii i problemów w dostawie energii elektrycznej odnotowano w okolicach w okolicach Leszna oraz w powiecie wrzesińskim. Problemy z dostawą energii elektrycznej mają także mieszkańcy okolic Jarocina, Kalisza, Kępna, Konina, Ostrowa Wielkopolskiego, Słupcy i Turku.

Przez awarie w wielu dzielnicach Poznania nie było wody. W stolicy Wielkopolski są także problemy w ruchu tramwajowym na trasie PST.

Orkan Ksawery dotarł nad Ziemię Lubuską w czwartek po południu z zachodu. Początkowo zaatakował południową część regionu, potem silnie wiało w całym regionie. Wiatr zaczął słabnąć około godz. 20:00. Według wojewody, po wichurze jest uszkodzonych ok. 70 budynków mieszkalnych i ok. 40 gospodarczych; 10 dachów jest zerwanych. Władysław Dajczak dodał, że pogoda się poprawiła i sytuacja jest opanowana.

Najtrudniejsza sytuacja jest natomiast z dostawami prądu. O godzinie 6:00 prądu nie miało prawie 200 tys. odbiorców w ponad 1,3 tys. miejscowości. Nad ranem udało się przywrócić zasilanie energią Zielonej Góry. Wojewoda mówił, że służby energetyczne sygnalizowały, że niektóre awarie są skomplikowane i trudne, a ich usunięcie może zająć nawet kilka dni.

W Lubuskiem silny wiatr powalał drzewa, łamał konary i zrywał dachy. W Wężyskach w pow. krośnieńskim przewrócił ścianę szczytową w domku jednorodzinnym, raniąc kobietę. W Kostrzynie nad Odrą drzewo spadło na samochód operacyjny PSP, na szczęście obyło się bez poszkodowanych.

W Zielonej Górze na samochód nauki jazdy spadło drzewo. Dwie ranne osoby z tego pojazdu zostały zabrane do szpitala.

18 osób, w tym dwoje dzieci zostało poszkodowanych w czasie orkanu Ksawery na Dolnym Śląsku. Poszkodowani to głównie osoby podróżujące w czasie wichury autami, na które spadły połamane drzewa. W szpitalu są także dwaj strażacy, którzy w czasie akcji zostali uderzeni przez spadające konary. Jeden z nich ma złamaną nogę.

Wiatr uszkodził 71 budynków mieszkalnych. Do swoich domów nie może wrócić 30 osób, mieszkańców Czeladzi Wielkiej (6 rodzin), Legnicy (12 osób), powiatu milickiego (5 osób), jaworskiego (1 osoba) i samego Wrocławia (4 osoby).

Dwie osoby nie żyją, 39 jest rannych. Tragiczny bilans nocnych wichur nad Polską /TVN24/x-news

W województwie śląskim poszkodowane zostały 3 osoby. Na jedną w Gliwicach przewróciło się drzewo. W Cieszynie na samochód, którym podróżowały dwie osoby spadł konar. Wiatr zerwał 5 dachów, uszkodził około 50. Nocna wichura zerwała dach w przedszkolu w Tarnowskich Górach na Śląsku. Placówka jest dziś nieczynna.

Pełną parą pracują też energetycy, bo wiatr pozbawił prądu wielu mieszkańców. Na godzinę 7:30 było to 31 tys. odbiorców. Są utrudnienia na kolei. Udrożniono już trasy: Pszczyna-Tychy, Węgierska Górska-Żywiec, Rybnik-Leszczyny, Lubliniec-Kalety. Zastępcza komunikacja autobusowa funkcjonuje nadal na trasach: Cieszyn-Kaczyce, Rybnik-Pszczyna, Wisła-Głębce-Oleszów.

Na Opolszczyźnie na kilka godzin powalone drzewa zablokowały drogę z Gogolina do Kamienia Śląskiego. Ratownikom zgłoszono m.in. uszkodzenie kilkunastu dachów i budynków oraz 16 samochodów. Strażacy pomagali także w usuwaniu powalonych drzew, znaków drogowych, reklam i przy zabezpieczaniu dźwigu budowlanego. 

Na terenie budowy nowych bloków energetycznych Elektrowni Opole przewrócił się dźwig - informują nas słuchacze, dzwoniąc na Gorącą Linię RMF FM.

W okolicy Pawłowa podmuch wiatru zepchnął do rowu osobowego busa. Ranny został kierowca pojazdu. W okolicach Bierdzan prowadzący samochód osobowy wjechał na łamiące się drzewo. W centrum Opola drzewo uszkodziło latarnię uliczną. 

Ponad 550 razy strażacy w Małopolsce wyjeżdżali do interwencji. W Bolechowicach jedna osoba została ranna - na samochód, w którym jechał mężczyzna spadło drzewo.

W Kłaju wichura zerwała część dachu z sali gimnastycznej i zrzuciła około 200 metrów od budynku szkoły. Jesteśmy po ciężkiej nocy. Zerwało nam blachę z dachu hali sportowej, całe szczęście, że nie pada - powiedział nam Piotr Tałander dyrektor szkoły. Zajęcia w szkole odbywają się normalnie. 

W Świętokrzyskiem strażacy wyjeżdżali najczęściej do połamanych drzew i uszkodzonych dachów

Na Podkarpaciu zerwanych zostało 9 dachów, a strażacy interweniowali 250 razy.

5 osób zostało rannych - ale na szczęście niegroźnie - po przejściu nawałnicy w Łódzkiem. Między Rokicinami a Babami około 170 pasażerów utknęło w pociągu, który był unieruchomiony przez wiatrołomy i zerwane linie energetyczne. Silny wiatr wyrządził najwięcej szkód w powiatach: łódzki wschodni, wieluński, wieruszowski i zduńsko-wolski. W całym województwie ponad 50 budynków mieszkalnych i niemal 30 gospodarczych ma zerwane lub uszkodzone dachy. Najwięcej w miejscowościach: Turobowice, Wójcin, Wydrzyn i Suchoczasy. W zespole szkół rolniczych w Wojsławicach skrócono zajęcia. W budynku nadal nie ma wody i prądu - mówi nam dyrektor szkoły Jolanta Będkowska-Ławniczak. Zniszczony jest też pobliski park i droga dojazdowa do szkoły. Przewrócone wielkie, stare drzewo wraz z korzeniami wyrwało nawierzchnię z ciężkich, betonowych płyt.

Nadal bez prądu jest prawie 260 tys. odbiorców i dlatego w 5 przypadkach strażacy musieli użyczać agregatów prądotwórczych do zasilania respiratorów, używanych w domach.

Kolejarze usuwają skutki anomalii pogodowych

Nawałnica w nocy z czwartku na piątek zatrzymała w całym kraju 102 pociągi. O godzinie 10:00 na trasach kolejowych nie było już zatrzymanych pociągów, ale składy mają gigantyczne opóźnienia. Rekordzistą jest pociąg "Bachus" z Gdyni do Zielonej Góry, który ma 889 minut opóźnienia. To ponad 14 godzin. Ponad 700 minut, czyli ponad 11 godzin opóźnienia ma pociąg PKP Intercity "Stoczniowiec" z Zielonej Góry do Bydgoszczy. Opóźnienie składu "Asnyk" z wielkopolskich Przygodzic do Warszawy przekroczyło już 9 godzin.

Już wiadomo, że dziś na trasy nie wyjedzie pociąg PKP Intercity "Pułaski" z Krakowa do Poznania i "Swarożyc" ze Szczecina do Wrocławia.

Podróżni mogą uzyskać informację o zmianach pod numerem infolinii 703 200 200. Na stacjach, przystankach i w pociągach wygłaszane są dodatkowe komunikaty o bieżącej sytuacji i możliwości  kontynuowania podróży.

Orkan Ksawery uziemił w Niemczech setki podróżnych. Na północy i na wschodzie kraju wstrzymano ruch wielu pociągów, odwołano loty. Ostatnie doniesienia mówią o co najmniej ośmiu ofiarach śmiertelnych.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Mariusz Piekarski

Agnieszka Wyderka

Anna Kropaczek

Bartek Paulus

Michał Dobrołowicz

Marek Wiosło