Odroczono rozprawę ws. pobicia byłego wiceszefa KNF

Środa, 9 stycznia 2019 (11:47)
Aktualizacja: Środa, 9 stycznia 2019 (15:14)

Do 5 marca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył rozprawę ws. brutalnego pobicia byłego wiceprezesa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka. Proces miał rozpocząć się powtórnie w środę po tym, gdy sędzia prowadząca sprawę poszła na urlop macierzyński.

Sąd podjął decyzję o odroczeniu rozprawy wobec usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego Krzysztofa A. ps. "Twardy", któremu postawiono zarzut napaści na Kwaśniaka. Obrońca oskarżonego mec. Adam Gomuła przedstawił zwolnienie lekarskie wydane przez biegłego, z którego wynika, że do końca marca Krzysztof A. ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie stawić się w sądzie.

Na środowej rozprawie nie pojawił się również, Krzysztof An. ps. "Brzydki Krzysiek" oskarżony o pośrednictwo w zleceniu pobicia Kwaśniaka. Przebywa on w zakładzie karnym w Niemczech za przestępstwa popełnione na terenie tego kraju. W grudniu w celu umożliwienia rozpoczęcia procesu warszawski sąd wydał wobec niego Europejski Nakaz Aresztowania.

Kwaśniak: Wciąż obawiam się o swoje życie

5 lat po pobiciu dalej obawiam się o życie i zdrowie moje i mojej rodziny - mówi były wiceszef Komisji Nadzoru Finansowego Wojciech Kwaśniak. Jego obawy budzi po pierwsze to, że bezpośredni sprawca pobicia Krzysztof A. pseudonim Twardy jest na wolności. W ciągu dwóch tygodni biegli psychiatrzy ocenią, czy może brać udział w procesie. Kolejna sprawa to wciąż niewyjaśnione okoliczności gigantycznych wyłudzeń ze SKOK Wołomin, które Kwaśniak starał się ukrócić. Oczywiście się obawiam. Działalność tego podmiotu była związana ze zorganizowaną przestępczością w uwikłaniu w relację z szeregiem osób publicznych i osób, które mają bogatą historię w służbach specjalnych - mówi Kwaśniak.

Wojciech Kwaśniak zwraca też uwagę, że nie ma wsparcia w instytucjach państwa. Nawiązał tu do zarzutów nienależytego nadzoru nad SKOK Wołomin, które ostatnio usłyszał. Twierdzi, że te podejrzenia są całkowicie bezzasadne.

Kwaśniak został brutalnie pobity przed swoim domem

W maju 2014 roku Wojciech Kwaśniak, który jako wiceszef KNF nadzorował kontrolę w SKOK Wołomin, padł ofiarą brutalnego ataku. Miał on zostać "brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie przez bandytę, który wcześniej w więzieniu spędził 25 lat", a bandytę wynająć miał członek rady nadzorczej SKOK Wołomin.

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie w maju 2014 roku. Natomiast akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w październiku 2015 roku.

W sprawie tej oskarżeni zostali: członek rady nadzorczej SKOK Wołomin Piotr P., który miał zlecić pobicie Kwaśniaka, Krzysztof A. ps. "Twardy" który miał dokonać napaści na byłego wiceszefa KNF oraz Krzysztof An. ps. "Brzydki Krzysiek", który miał być pośrednikiem między zleceniodawcą i sprawcą pobicia i Jacek W., któremu zarzucono współudział w ataku.

Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Mokotowa jeszcze w 2015 roku. Jednak w listopadzie 2017 roku sędzia prowadząca sprawę poszła na urlop macierzyński. Proces musi zatem ruszyć od nowa.

Opracowanie: Adam Zygiel, Krzysztof Zasada, Magdalena Partyła

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Adam Zygiel

Magdalena Partyła

Krzysztof Zasada

RMF/PAP