Od dziś nowy rozkład jazdy pociągów, część składów skreślonych

Czwartek, 1 marca 2012 (09:46)

Nowy rozkład jazdy pociągów to znów problemy dla części pasażerów. Blisko 70 składów Przewozów Regionalnych przestaje od dziś kursować po torach woj. śląskiego. W Pomorskiem część pociągów będzie jeździć dłużej. W Łódzkiem pociągów nie ubędzie, ale zmieniają się godziny ich kursowania oraz trasy. Wszystko przez remonty na torach.

Na Śląsku z rozkładu zniknęło 67 połączeń, około 30 kolejnych ma być zlikwidowanych od 1 czerwca. Według informacji Przewozów Regionalnych, pierwszy etap cięć obejmuje pociągów: 22 na linii Bytom - Gliwice, 9 na linii Częstochowa - Lubliniec, 20 na linii Bielsko-Biała - Czechowice-Dziedzice - Pszczyna - Rybnik - Wodzisław Śląski - Chałupki, 4 na linii Katowice - Bielsko-Biała, 10 na linii Czechowice-Dziedzice - Cieszyn oraz 2 na linii Częstochowa - Koniecpol.

Na niektórych trasach zamiast przez cały tydzień, pociągi będą jeździć przez 5 dni. Cięcia są, bo zamiast potrzebnych 140 mln zł dotacji samorząd śląskich dał na przewozy tylko 120 mln złotych.

Pasażerowie SKM w Trójmieście nie mają powodów do radości

Niekorzystne zmiany nastąpiły także dla pasażerów Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście: z Tczewa do Gdańska zamiast 8 składów dziennie pojedzie tylko 6. Trudniej będzie także dostać się do Pruszcza Gdańskiego. Znikają bowiem autobusy, które z powodu remontów, zastępowały kolejki na tej trasie. Chodzi o 5 połączeń dziennie z Pruszcza do Gdańska i z Gdańska do Pruszcza. Alternatywy na razie nie będzie. SKM tłumaczy wycofanie autobusów niskim zainteresowaniem. Pasażerowie wolą korzystać z pociągów SKM i pociągów Przewozów Regionalnych, gdzie są honorowane nasze bilety - tłumaczy Marcin Głuszek, rzecznik SKM w Trójmieście.

Wydłuży się także przejazd pociągu "Neptun" - z Warszawy do Gdańska o 20 minut, w drugą stronę o niespełna 5 minut. Rekordzistą na trasie nadal pozostanie nocny pociąg TLK "Monciak-Krupówki". Czas jego przejazdu między Warszawą a Trójmiastem udało się jednak skrócić do 7 godzin i 8 minut.

Rozkładem jazdy PKP wciąż dyrygują remonty. 350-kilometrowy odcinek między stolicą a Gdańskiem to jedno z najważniejszych miejsc remontów. Modernizacja tej linii skończyć ma się dopiero w 2014 roku. PKP Intercity zapowiada, że gdy się to nastąpi, pojawią się tam pociągi Pendolino i podróż trwać będzie tylko dwie i pół godziny. Dla pasażerów to marne tłumaczenie. Życzę kolei powodzenia, jestem człowiekiem dużej wiary, ale w PKP nie wierzę za bardzo - mówił naszemu reporterowi pasażer wybierający się dziś z Trójmiasta do Poznania.

Inne odcinki, gdzie wciąż trwają ważne prace remontowe to: Kraków-Rzeszów, Katowice-Kraków, Warszawa-Skierniewice czy Wrocław-Poznań.

W Łodzi trwa wyburzanie dworca

Liczba pociągów w Łódzkiem nie ulegnie zmianie, ale nowe godziny odjazdów mocno utrudnią życie. Przykładem niekorzystnych zmian dla pasażerów są pociągi PKP Intercity na trasie Skierniewice - Łódź. Podróżni ze Skierniewic nie zdążą do Łodzi do pracy na godz. 8, bo pociąg przyjeżdża na dworzec Widzew o godz 8.21. Natomiast skład powrotny dociera prawie półtorej godziny później.

Kolejny problem to remont głównego dworca PKP w Łodzi - Dworca Fabrycznego. Trwa od blisko 5 miesięcy. Dotąd udało się rozebrać 10 procent budynków, przeznaczonych do zburzenia. Wczoraj rozpoczęło się wyburzanie pierwszych kamienic przy ul. Składowej.

Tory pozrywali i teraz szykują teren pod te wykopy. Na razie robią rozbiórki wokół całego tego centrum dworca - opowiada jeden z pracowników placu budowy, który zajmuje się pilnowaniem sprzętu budowlanego. Pierwsze budynki zaczęto wyburzać, żeby duże samochody, wypełnione tonami ziemi z wykopu, mogły wyjeżdżać i wjeżdżać na plac budowy.

Natomiast pracownik ochrony żali się, że wszystkiego na budowie trzeba pilnować. Włącznie z maszynami i paliwem, jakie mają w bakach. Złodzieje wszędzie szukają okazji.

Oprócz prac porządkowych na miejscu, gdzie powstanie podziemny dworzec, prowadzone są także odwierty geologiczne. Dotąd firmy, które tym się zajmują, wykonały ok. 90 takich prób. Specjaliści w ten sposób sprawdzają, jak będzie zachowywało się podłoże przy budowie podziemnego dworca. Kontrolowany jest również poziom wód gruntowych. Dane z badań posłużą specjalistom do obliczenia konstrukcji, fundamentów i ścian nośnych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Marcin Buczek

Agnieszka Wyderka

Kuba Kaługa