O krok od tragedii! Specjalna komisja zbada, dlaczego dwa pociągi znalazły się na jednym torze

Wtorek, 28 listopada 2017 (22:16)

Specjalna komisja zbada, dlaczego maszynista pociągu towarowego minął semafor pokazujący sygnał stopu, przejechał ok. 900 metrów i zatrzymał się w odległości ok. 200 metrów przed stojącym na stacji Pszczyna (Śląskie) pociągiem osobowym. "Początkowo, w związku z tym zdarzeniem, ruch kolejowy przez Pszczynę był wstrzymany. Około godz. 21 wznowiono go i pociągi znów mogą tamtędy przejeżdżać" - powiedział Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

Do zdarzenia doszło około godz. 17.30 na stacji Pszczyna. Maszynista pociągu towarowego ruszył i minął semafor pokazujący sygnał "Stój". Skład towarowy przejechał około 900 m i zatrzymał się w odległości ok. 200 m przed stojącym na stacji pociągiem PKP Intercity Białystok-Bielsko-Biała - podał Jakubowski.

Okoliczności tego zdarzenia zbada teraz specjalna komisja.

Początkowo ruch przez stację Pszczyna był wstrzymany. Jak podano, regionalny przewoźnik Koleje Śląskie wprowadził komunikację zastępczą na odcinku Tychy-Czechowice Dziedzice, pociągi dalekobieżne kierowane były na zmienioną trasę przez Oświęcim, a pasażerowie pociągu Białystok-Bielsko-Biała pojechali w dalszą drogę kolejnym pociągiem.

Jakubowski przekazał, że około godz. 21 ruch został wznowiony. Zapewnił też, że informacje o zmianach w rozkładzie jazdy są na bieżąco przekazywane pasażerom na stacjach i przystankach.

(adap)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska