RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Nowe reguły dot. sztucznej inteligencji. Deepfake'i na celowniku UE

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 2 sierpnia (11:15)

Treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI) będą musiały być wyraźnie oznaczane – to jeden z przepisów unijnego Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act), który właśnie wszedł w życie. Regulacje dotyczą również komunikacji za pomocą czatbotów AI czy systemów rozpoznawania emocji bądź biometrii. Za niestosowanie się do nowego prawa grożą gigantyczne kary – nawet do 15 mln euro.

Nowe reguły dot. sztucznej inteligencji. Deepfake'i na celowniku UE
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
  • Weszły w życie nowe unijne przepisy dot. sztucznej inteligencji.
  • Firmy muszą wyraźnie oznaczać treści AI.
  • Za co grożą gigantyczne kary?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Pierwsze przepisy Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) dotyczące przejrzystości systemów AI zaczęły obowiązywać w Unii Europejskiej w niedzielę 2 sierpnia. Regulacje te dotyczą przede wszystkim przedsiębiorców i sektora publicznego

Przepisy te zaczynają być stosowane bezpośrednio we wszystkich państwach UE i nie wymagają dodatkowych, krajowych regulacji.

Czatboty AI muszą ujawniać swoje „prawdziwe ja”

Jeden z przepisów dotyczy tzw. czatbotów AI (automatycznych „asystentów”, którzy na czacie bądź głosowo odpowiadają na pytania). Od teraz użytkownicy muszą być wyraźnie informowani, jeśli komunikują się ze sztuczną inteligencją, a nie człowiekiem. Wyjątkiem pozostają sytuacje, w których jasno wynika to z okoliczności, bo internauta świadomie korzysta z platformy AI, np. ChatGPT.

Obowiązek ten dotyczy zarówno rozwiązań udostępnianych klientom zewnętrznym, jak i stosowanych wewnątrz firm np. udostępnianym pracownikom.

W praktyce czatbot powinien komunikować użytkownikom np.: „Rozmawiasz z systemem sztucznej inteligencji” – tłumaczyła w rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Maria Dymitruk, radczyni prawna i specjalistka praktyki prawa sztucznej inteligencji w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.

Deepfake'i pod lupą UE. Konieczne będą wyraźne oznaczenia

W myśl przepisów, które w niedzielę weszły w życie, dostawcy muszą też oznaczać obrazy, nagrania audio i wideo wygenerowane przez sztuczną inteligencję lub przez nią zmanipulowane. Mowa o tzw. deepfejkach.

Jak tłumaczyła dr Dymitruk, chodzi o opublikowanie czy wyświetlenie obrazu, dźwięku lub wideo powstałego z użyciem AI, który naśladuje osoby, miejsca, obiekty lub zdarzenia. Chodzi o każdy przypadek, w którym u odbiorcy można stworzyć wrażenie, że ogląda autentyczny materiał.

Prawniczka wskazała, że obowiązek oznaczania deepfake'ów co do zasady dotyczy przedsiębiorców i sektora publicznego, a nie dotyczy osób prywatnych.

Oznacza to, że firma, która stworzy realistyczną reklamę z użyciem AI przedstawiającą np. mężczyznę robiącego pranie, musi to w wyraźny sposób oznaczyć – dodała.

Poza oznaczeniami – które muszą być widoczne gołym okiem lub słyszalne – konieczne są też oznaczenia techniczne, np. w postaci metadanych zapisanych w pliku. Wszystko po to, żeby mogły być one automatycznie wyłapywane np. przez wyszukiwarki internetowe.

Specjalne warunki m.in. dla sztuki

Obowiązek oznaczania deepfake'ów jest ograniczony czy też złagodzony, jeśli chodzi o treści o charakterze artystycznym, satyrycznym lub fikcyjnym – zaznaczył w rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Michał Nowakowski, ekspert ds. wdrażania sztucznej inteligencji.

W tych przypadkach należy ujawnić fakt wygenerowania treści przez AI w sposób, który nie utrudnia korzystania z utworu. Przykładowo realistyczny film, który jest deepfake'iem nie musi być oznaczony od razu i przez cały seans, a np. w napisach końcowych. Treści reklamowe mogą nie korzystać z tego ułatwienia i zasadniczo powinny być oznaczone przy pierwszej „ekspozycji” – wyjaśnił ekspert.

Dr Nowakowski dodał, że moment oznaczenia zależy też od tego, czy całość materiału to deepfake, czy też wygenerowana treść pojawia się we fragmencie materiału.

Rozpoznawanie emocji i biometria: Nowe obowiązki

Nowe regulacje objęły też podmioty wykorzystujące systemy AI do rozpoznawania emocji i kategoryzacji biometrycznej. Od 2 sierpnia mają obowiązek informowania osób fizycznych, że są one poddawane działaniu takich systemów.

Kategoryzacja biometryczna – w myśl wyjaśnień do AI Actu – opiera się na cechach fizycznych, np. rysy twarzy, kolor oczu; na DNA lub na aspektach behawioralnych, takich jak analiza naciśnięć klawiszy lub chód danej osoby.

Informacja zaszyta w metadanych

Także dostawcy systemów generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI), którzy wprowadzą swoje produkty lub usługi do obrotu po 2 sierpnia, są objęci nowym obowiązkiem. Jak tłumaczyła dr Dymitruk, będą oni musieli oznaczać wygenerowane treści (np. wideo, tekst, obraz, dźwięk) w sposób nadający się do odczytu maszynowego, ale niekoniecznie widoczny dla ludzkiego oka.

Przykładowo może to być oznaczanie materiałów znakiem wodnym lub w metadanych. Dostawcy systemów już istniejących na rynku, takich jak ChatGPT czy Grok, mają czas na dostosowanie się do tego obowiązku do 2 grudnia br.

Za łamanie przepisów grożą gigantyczne kary

Od niedzieli 2 sierpnia nowe uprawnienia zyskało też Biuro ds. Sztucznej Inteligencji Komisji Europejskiej, które będzie mogło egzekwować przestrzeganie przepisów od dostawców tzw. modeli AI ogólnego przeznaczenia, takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude.

Biuro będzie teraz mogło prowadzić postępowania wyjaśniające, żądać informacji i dokumentów, przeprowadzać kontrole oraz nakładać kary, w tym finansowe, jeśli uzna, że dana technologia może stwarzać zagrożenie. Od niedzieli możliwe jest też egzekwowanie przepisów dotyczących zakazanych praktyk AI, w tym wykorzystywania technologii manipulujących lub wprowadzających w błąd użytkowników.

Za naruszenie obowiązków przewidzianych w Akcie AI dostawcom grożą kary do 15 mln euro lub 3 proc. światowego rocznego obrotu przedsiębiorstwa – w zależności od tego, która z tych kwot jest wyższa.

Nie wszystkie przepisy weszły w życie od razu. Wkrótce pojawią się kolejne regulacje

Mimo pierwotnych zapowiedzi nie wszystkie zapisy unijnego Aktu o sztucznej inteligencji (AI Act) udało się wprowadzić w tym samym czasie. Wszedł on w życie 1 sierpnia 2024 r. z pewnymi wyjątkami.

W lutym 2025 r. mocy nabrały przepisy dotyczące systemów AI, które są w UE zakazane. Do 2 sierpnia 2025 r. kraje członkowskie miały czas na powołanie organu nadzoru rynku. 2 sierpnia 2026 r. zaczęły być stosowane obowiązki dotyczące przejrzystości. Akt w pełni zacznie obowiązywać w 2028 roku.

Nowelizacja przepisów – czyli tzw. omnibus cyfrowy, który wszedł w życie 27 lipca – przesunęła część terminów. I tak, o rok, czyli do 2 sierpnia 2027 r., odroczono m.in. obowiązek utworzenia krajowych „piaskownic regulacyjnych” do testowania systemów AI. Z kolei do 2 grudnia 2027 r. – wejście w życie części obowiązków dotyczących niektórych systemów wysokiego ryzyka, np. wykorzystywanych w rekrutacji czy bankowości.

Nowelizacja wprowadziła też nowe zakazy dotyczące systemów AI generujących materiały o charakterze jednoznacznie seksualnym bez zgody osób na nich widocznych oraz treści przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci; te zaczną obowiązywać 2 grudnia tego roku.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: