Dziś wchodzą w życie zmiany w egzaminowaniu kandydatów na kierowców. Największa zmora, plac manewrowy, ograniczony został do przygotowania do jazdy, jazdy po łuku do przodu i do tyłu oraz ruszania pod górę. Parkowanie sprawdzane będzie podczas jazdy po mieście.

Praktyczny egzamin nie może trwać krócej niż 40 minut; egzaminowany może otrzymać polecenie zaparkowania w okolicy konkretnego sklepu czy urzędu, ale sam wybierze dogodne dla siebie miejsce postoju.

Na placu manewrowym nowe przepisy poszerzają pas ruchu do rozmiarów faktycznie spotykanych w miastach. Ośrodki ruchu drogowego, które postanowiły dotrzymać terminu od kilku dni rozgrzewały i przemalowywały place manewrowe:

Nowy egzamin będzie też droższy: zamiast 20 złotych, 22 za egzamin teoretyczny przeprowadzany w formie pisemnego testu lub przy użyciu komputera. 112 złotych za egzamin praktyczny dla prawa jazdy kategorii B zamiast złotych 74.

Nie wszędzie odbędą się zaplanowane na dziś egzaminy. We Wrocławiu przeprowadzone zostanie dopiero szkolenie egzaminatorów oraz przystosowanie placu do nowych wymagań. Nie wiadomo jednak, czy plac uda się przygotować do jutra. Malowanie linii powinno się odbywać przy temperaturze plus 5 stopni, a we Wrocławiu rano było minus 8.

Nowa część egzaminu praktycznego, czyli oparkowanie w mieście pomiędzy dwoma samochodami może podnieść tak zwaną wypadkowość. Już zareagowały na to firmy ubezpieczeniowe, podnosząc składki ubezpieczenia:

Do odwołania zostały zawieszone także egzaminy w Warszawie.