Nie milkną echa schwytania Saddama Husajna

Poniedziałek, 15 grudnia 2003 (19:55)

Nie spodziewaliśmy się, że to pójdzie aż tak gładko - przyznają amerykańscy żołnierze, którzy brali udział w operacji zatrzymania byłego irackiego dyktatora Saddama Husajna. Jego zatrzymanie to temat nr 1 na całym świecie. Okazuje się nawet, że Saddam chciał negocjować z Amerykanami.

Gdy podeszliśmy do tej szczurzej dziury, w której się znajdował, zobaczyliśmy dwie ręce w górze. Szczerze, nie tego się spodziewaliśmy. Nie przypuszczaliśmy, że będzie aż tak uległy - mówią żołnierze. Dodają, że w momencie aresztowania Saddam chciał negocjować.

Według majora Brian Reed, dowódcy operacji amerykańskich sił, były dyktator powiedział: Jestem Saddam Husajn, prezydent Iraku i chcę negocjować. Odpowiedź żołnierzy USA była ponoć krótka: Prezydent George W. Bush przesyła pozdrowienia.

Aresztowanie irackiego przywódcy nie schodzi z czołówek wiadomości na całym świecie. Pojawiają się kolejne reakcje i komentarze. Coraz częściej przewija się w nich pytanie: co teraz? Coraz częściej też pojawiają się głosy, że o losie Saddama powinni zadecydować sami Irakijczycy, że były dyktator powinien odpowiadać przed powołanym niedawno irackim trybunałem.

Jeden z członków Tymczasowej Rady Zarządzającej powiedział w Bagdadzie, że proces Husajna może się rozpocząć nawet w najbliższych tygodniach. Z kolei jej szef, przebywający w Hiszpanii Abdul Aziz al-Hakim obiecał, że w przypadku Saddama sprawiedliwości stanie się zadość. Nie wykluczył, że może to oznaczać karę śmierci dla byłego dyktatora.

Wielka Brytania już dała do zrozumienia, że owszem, zgadza się na to by Irakijczycy osądzili Saddama, ale nie dopuszcza możliwości skazania byłego dyktatora na karę śmierci.

Jednak coraz częściej pojawiają się głosy, że Husjan powinien stanąć przed międzynarodowym trybunałem. Rzecznik rządu Iranu oświadczył, że Teheran już przygotowuje akt oskarżenia przeciwko byłemu dyktatorowi: Mamy nadzieję, że taki proces jasno pokaże jakie siły wspierały irackiego dyktatora do tego stopnia, że był w stanie wywołać trzy kolejne potężne kryzysy w rejonie Zatoki Perskiej.

Ze schwytania dyktatora Iraku cieszą się mieszkańcy Kuwejtu - ten kraj był celem irackiej agresji 13 lat temu. To lekcja dla wszystkich, którzy upodabniają się do Saddama Husajna, to szok dla wszystkich reżimów, które naśladowały jego tyranię - napisał dziś kuwejcki dziennik „Al Sijassah”

W rodzinnym mieście Saddama, Tikricie, policja i amerykańscy żołnierze rozpędzili demonstrację kilkuset osób protestujących przeciwko aresztowaniu irackiego przywódcy. Wielu z uczestników tej demonstracji otwarcie płakało. Bagdad był natomiast areną dwóch niemal jednoczesnych zamachów bombowym.

19:55

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-