Była to odpowiedź na słowa posła PiS Czesława Hoca, który podczas sejmowej debaty alarmował, że w niektórych miejscach wstrzymywane lub ograniczane są programy lekowe. Programy lekowe przeznaczone są dla tych pacjentów, u których wszelkie metody leczenia zawiodły i trzeba sięgnąć po innowacyjne terapie – podkreślił Hoc.
Maciejewski przyznał, że w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje sugerujące ograniczenie dostępu do leczenia. Wyjaśnił jednak, że wynikają one z rozliczeń za tzw. nadwykonania w programach lekowych i chemioterapii za pierwszy kwartał tego roku. Dodał również, że jeśli dany szpital nie może przyjąć pacjenta do programu, powinien wskazać inną placówkę, która zapewni leczenie.
Wiceminister przypomniał, że liczba osób korzystających z programów lekowych rośnie z roku na rok o około 30 proc. Obecnie finansowanych jest 142 takich programów.
Dodatkowo Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił z rezerwy ogólnej 1,8 mld zł na 2026 rok. Pieniądze mają pokryć koszty nielimitowanych nadwykonań świadczeń zdrowotnych, w tym za I kwartał br. Jak poinformował wiceprezes NFZ Jakub Szulc, na programy lekowe zabezpieczono w kontraktach 15 mld zł. Zaznaczył, że wraz ze wzrostem liczby pacjentów rosną także środki przeznaczane na ich leczenie.