Najpierw odurzyli się narkotykami, a później nagrał jej zgon. Mężczyzna w zarzutami

Wtorek, 10 lipca 2018 (09:08)

Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci i nieudzielenia pomocy usłyszał 32- letni Mariusz Z., który razem z 33-letnią kobietą zażywał narkotyki. Kobieta zmarła. Jak powiedział Stanisław Bar z prokuratury okręgowej w Opolu, podejrzany nagrywał ostatnie chwile życia zmarłej telefonem.

Do zdarzenia doszło z piątku na sobotę w Mirowszczyźnie koło Olesna. Mieszkający na stałe w Holandii Mariusz Z. razem z 33-latką zażywał narkotyki, w wyniku czego kobieta zmarła.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci poprzez podanie jej substancji psychoaktywnej niewiadomego pochodzenia, nieudzielenia pomocy osobie potrzebującej i posiadania marihuany. Jednym z dowodów potwierdzających związek zatrzymanego ze śmiercią kobiety może być nagranie ostatnich chwil życia i momentu zgonu kobiety zarejestrowane telefonem przez podejrzanego.

Ze względu na charakter zarzutów i fakt, że centrum życiowe podejrzanego jest w Holandii i istniała obawa, że wyjedzie z Polski, sąd zastosował wobec Mariusza Z. środek zapobiegawczy w postaci dwumiesięcznego aresztu. Przyczyny śmierci i skład substancji, które mogły być powodem zgonu kobiety określi sekcja zwłok i badania toksykologiczne. Za zarzucane Mariuszowi Z. czyny grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. 

(nm)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska